Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 19.08.2020 uwzględniając wszystkie działy

  1. 2 punkty
    Wybacz, obecnie jesteśmy w trakcie przygotowania nowej edycji, a projekt jest nieco zawieszony w próżni. Podanie zaakceptowane.
  2. 1 punkt
    𝓦𝓲𝓽𝓪𝓶. Taki tam szybki dział, na moje pierdoły bo lubię się bawić grafiką. Dopiero zaczynam zabawę z renderami w Gothic'u, więc liczę na opinie. Mam chwilową zajawkę na Blender - to korzystam. Tak, wiem. Rendery w Gothic'u są paskudne same w sobie. 𝓑𝓻𝓪𝓬𝓲𝓪 𝔃 𝓭𝓸𝓵𝓷𝓮𝓰𝓸 𝓶𝓲𝓪𝓼𝓽𝓪 Pierwszy w życiu. Mieliśmy grać z ziomkiem takie coś kiedyś to zrobiłem render. Żałosne, ale wstawię. 𝓚𝓪𝓻𝓬𝔃𝓶𝓪 "𝓞𝔀𝓲𝓮𝓬𝔃𝓴𝓲 𝓟𝓪𝓼𝓽𝓮𝓻𝔃𝓪" To jest drugi render w życiu. Prosto z Elisium. Najlepsza karczemna ekipka. Polecam graczy. 𝓚𝓸𝓵𝓸𝓷𝓲𝓪 𝓴𝓪𝓻𝓷𝓪 A nudziło mi się wczoraj, to zrobiłem taki tam art. Podobno jest za ciemny, ale to chyba kwestia monitora.
  3. 1 punkt
    𝓤𝓷𝓭𝓪𝓫𝓪𝓻𝓼𝓴𝓪 𝓦𝓲𝓮𝓬𝔃𝓮𝓻𝔃𝓪 Nie jestem przekonany do wszystkich elementów, jednak jest to pierwszy "większy" render, Mimikę powoli ogarniam.
  4. 1 punkt
    (za pozwoleniem Jaskra) Hej hej, witam wszystkich. Umiecie czytać, widzicie tytuł postu. Ale zanim przejdę bezpośrednio do rzeczy, opowiem krótką historię o tym, dlaczego w ogóle robię taki temat. Na początku tego lata dostałem pozycję scenarzysty w pewnej grupie moderskiej (nazwy przytaczał nie będę), która działa w okolicach Gothica. Po kilku latach przerwy, wreszcie miałem okazję wrócić do starego zajęcia. Moja pozycja w ekipie bardzo szybko wzrosła, po paru tygodniach w praktyce byłem równy liderowi, co niezbyt dobrze świadczyło o tych ludziach, jednak mimo wszystko działałem dalej. Mniej więcej w tym czasie zaakceptowany został mój projekt na scenariusz do moda, a złożone mi zostały niesamowite wręcz obietnice odnośnie ilości i doświadczeniu ludzi, którzy mieli przy tym pracować - w tym także "byłych członków ekipy "Dziejów Khorinis"". Problem polegał na tym, że - choć zgłosiło się do mnie kilka osób (których liczba nie dochodziła nawet 20% tego, ilu miało ich być) - realnie przy projekcie pracowałem ja, oraz jeden inny człowiek, który załatwiał mi rozmowy ze wszystkimi, z którymi chciałem pomówić. Wielokrotnie wszyscy mnie tam denerwowali do szpiku kości, swoimi pustymi obietnicami i zerowymi kompetencjami, a także niemożliwością skontaktowania się z nimi za pośrednictwem jakiegokolwiek źródła. W końcu nadszedł moment, kiedy miałem już tego kompletnie dość i odszedłem bez słowa. Ale moja głowa nie przestała pracować. Narodził się pomysł, który przez następne miesiące kiełkował w moim umyśle, często o nim myślałem i dokładałem do niego nowe części. Teraz zamierzam zebrać ludzi i wprowadzić go życie - już bez totalnego zidiocenia wszystkich dookoła, tylko z ekipą, którą będę kierował, dzięki czemu będę miał pewność, że każdy jest na swoim miejscu i nikt nie znalazł się tutaj przypadkowo. Jest na tym forum parę osób, które kiedyś ze mną pracowało, i bardzo dobrze wie, jak to wygląda - nie stawiam swojej wizji projektu na piedestale i nie wymagam, żeby wszyscy wykonywali bez słowa sprzeciwu moje polecenia. Praca ze mną opiera się na burzy mózgów i ogólnej rozmowie, wspólnemu analizowaniu każdego elementu koncepcji i elastyczności planu, który na etapie produkcji cały czas zmienia swoją formę - głównie za sprawą propozycji, które płyną ze strony innych członków zespołu. Mam także świadomość, że wszyscy pracujemy "za darmo, z pasji", więc nie rzucam chorymi terminami na prawo i lewo, a także nie wymagam ciągłej aktywności - jednak mimo wszystko oczekuję zaangażowania w projekt, bo nie chcę być znowu zostawiony samemu sobie, jako jedyny człowiek, który wkłada serce w tworzenie tego moda. Poza tym, oczywiście, nie robię szkoły. Nie zamierzam nikogo uczyć od zera pisania, programowania czy grafiki - mogę udzielać wskazówek, porad, a także pomagać przy rozwijaniu swoich umiejętności, jednak nie prowadzę kursu dla zielonych. A teraz trochę o fabule moda. Uprzedzam tylko, że nie zdradzę za dużo, dam tylko ogólny zarys. Dokładne informacje są zarezerwowane dla ludzi, którzy będą zainteresowani wspólną pracą. W każdym razie: historia będzie się toczyła wiele lat wstecz, na wyspie Khorinis, za czasów, kiedy istniała cywilizacja Budowniczych, a Myrtańczycy dopiero budowali miasto i kolonizowali resztę lądu. Będzie to opowieść o jarkendarskim zwiadowcy, który będzie wysyłany na misje dotyczące przeszpiegów, podczas których będziemy mieli okazję zobaczyć, jak kiedyś wyglądała wyspa - historia odkrycia Górniczej Doliny, początków wydobycia rudy, klasztoru Zmiennokształtnych, kamieni ogniskujących, a także świątyni Magów Ognia, Szponu Beliara, Kamiennych Kręgów, a także wielu innych miejsc, które możemy zwiedzać w Gothicu. W drugiej części moda opowieść stanie się mroczniejsza, a przede wszystkim smutniejsza, przepełniona moralnymi wyborami i rozterkami, gdzie nie będzie dobrej decyzji. Będzie to opowieść o splugawieniu i upadku kultury Jarkendaru, a zdradzę tylko, że nie wszystko, co zostało zapisane na kamiennych tablicach, musi być prawdą. Ale kogo potrzebuję? Tutaj kwestia jest bardzo szeroka - programistów, grafików 2D i 3D, maperów, scenarzystów. To jest dla mnie must-have. Mile widziani są także wszelkiego rodzaju dźwiękowcy, aktorzy głosowi (bo planuję w pełni zdubbingowanego moda), a także specjaliści od animacji na silniku Gothica, bo parę przerywników filmowych również znajduje się w moim zamyśle. Wszystkich chętnych proszę o pisanie do mnie na priv (tutaj lub na discordzie: Deyfre#9832), najlepiej wraz z przykładami swoich prac. Dziękuję za uwagę i zapraszam!
  5. 1 punkt
    Choć legendy i opowieści o spowitej klątwą twierdzy Undabar budzą lęk i grozę wśród inteligentnych istot, wędrowcy z dalekich zakątków Archolos z przerażeniem opowiadają historie o piaszczystej pustyni, po której snują się rozmaite gatunki niebezpiecznych zwierząt i kreatur. Ci, którzy przeżyli przeprawę przez rozżarzone pustkowia, pozostając o zdrowych zmysłach, obwieszczali światu mity o tajemniczej mieścinie znajdującej się w centralnej części piaszczystego obszaru, graniczącej z oazą Ankarą — sercem ludu pustyni. Podróżni, którym odwaga bądź głupota zasłaniały zdrowy rozsądek, napotykali na opór i gniew lokalnej cywilizacji, która w miejskich legendach zasłynęła z wrogości wobec świata zewnętrznego. Plotki głosiły również, że na owej krainie praktykowana jest czarna magia, a bardziej wymyślne spekulacje donosiły, jakoby miało to być miejsce kultu Beliara i przyzywania jego pomiotów. Choć wiele osób twierdziło, że ujrzało Ankarę na własne oczy, nietrudno było domyślić się, że wymyślne historie o niebezpiecznej krainie i lud pustyni to mistyfikacje. Błogosławieństwem jest jednak naiwność i wiara w rzekome fantazje, albowiem w każdej bajce jest ziarnko prawdy, które może ustrzec przed niechybną śmiercią. ((Powyższy temat jest przestrogą dla graczy. Zbliżenie się do Ankary, a co gorsze - wejście do niej - może wiązać się z wymuszeniem permamentnej śmierci na Waszych postaciach.))
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...