Skocz do zawartości

Grim

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    71
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

150 Pomocny

5 obserwujących

Ostatnie wizyty

331 wyświetleń profilu
  1. Grim

    Rodzina Moretelli

    Czyli po krótkiej spekulacji miano rodziny przekazuje na Sanda bo nikt inny nie ma zamiaru tutaj grać, nie wiem czy dalej zalicza się to do miana organizacji jako one man band aczkolwiek powodzenia życzę naszemu reprezentantowi z nadzieją, że serwer w ogóle ruszy i będzie z kim grać. (Bo sądząc po zasięgach ostatnio chyba coś krucho z elisium).
  2. Grim

    Rodzina Moretelli

    Raczej na to nie licz
  3. Grim

    Rodzina Moretelli

    Witam, w związku z moim odejściem z serwera brzemię lidera przekazuję na @Sand @Vicious i @mbbyn hisan, którzy uzgodnią liderkę między sobą o ile w ogóle są chętni do gry, chuj mnie to obchodzi tak w sumie. Proszę również MG lub kogoś kto potrafi dobrze wytłumaczyć politykę gospodarczą i systemy (MMO)RP nowym liderom. Pozdrawiam i do zobaczenia.
  4. Grim

    Hugo Moretteli

    Karta do usunięcia, pozdrawiam.
  5. Grim

    Pożyjemy, poczekamy.

    2- z matmy, już poprawiam, dobrze, że zauważyłeś XD
  6. Grim

    Piątkowa popijawa

    Słoneczne czwartkowe popołudnie nie wyróżniało niczym szczególnym na tle całego tygodnia. Był to kolejny dzień, w którym ludzie pracy odliczali godziny do fajrantu, a targowi kupcy liczyli na ubicie interesu. Centrum miasta Wiltmark, skąpany w gąszczu wiecznie spóźnionych ludzi, pędzących w rutynowym pośpiechu - ktoś krzyknął coś o złodzieju, lecz nikt z obecnych nader nie przywiązał uwagi do harmidru, jaki panował na zalanym chaosem rynku stolicy Archolos. Hugo Moretelli, odbywając swój - na co dzień - monotonny popołudniowy spacer, z uśmiechem na twarzy odwzajemniał skinieniem głowy cacane "dzień dobry" skierowane w jego stronę od znajomych mu twarzy. Przemierzając pospolitym krokiem targowisko, tradycyjnie skierował swą uwagę na tablicę ogłoszeń, którą zwykł co południe bacznie analizować. Widok jednej z kartek ozdobił twarz Hugo kwaśnym grymasem, po którym zmarszczył gęste brwi i z oznaką niezadowolenia pokręcił głową na lewo i prawo. Cholerny plebs. Po krótszej chwili konsternacji, jaką wywarła na nim wiadomość, machnął ręką i ruszył dalej, kontynuując swój powolny marsz bez większego celu.
  7. Grim

    Budowniczy

    Ma ale działa jak mu się chce i lubi nawalać.
  8. Grim

    Budowniczy

    Jeśli ogarniasz gothicowego spacera i masz czas to na pewno administracja będzie zainteresowana twoją propozycją, ale to już kwestia do przedyskutowania z nimi. Pozdrawiam.
  9. Grim

    Budowniczy

    Widziałem taki system na jakimś niemieckim serwerze, bodajże Straffkolonie miały coś takiego, lub nie szukając aż tak daleko na Midgardzie był w dość okrojonej formie system budownictwa polegający na tworzeniu odpowiedniego lvl designu adekwatnego do wydarzeń IC. Jeśli znajdzie się jakaś kompetentna osoba by edytować zen to pewnie ma to rację bytu. W takim przypadku proponowałbym również stworzenie jakiegoś instalatora, który automatycznie patchuje zawartość addona i mapy. Miało coś takiego - jeśli mnie pamięć nie myli - U Zarania na edycji Nordmaru, która za pomocą Launchera instalowała wszystko automatycznie i natychmiast łączyła z serwerem bez konieczności wchodzenia do ówczesnego GMP.
  10. Witajcie, chciałbym poruszyć temat czasu IC w czasie OOC. Mianowicie zastanawia mnie fakt, co sądzicie o - moim zdaniem - tak krótkich dniach IC względem czasu OOC. Z dzisiejszej dyskusji zrozumiałem, że Jeden dzień IC to tylko 3 godziny OOC co w przełożeniu oznacza, że jeden dzień realny to 8 dni na serwerze. Oczywiście czysto technicznie nie zagraża to gospodarce serwera czy też tworzeniu main eventu, chyba że Mistrzowie Gry zaplanowali fabułę na kilka miesięcy IC i chcą ją upchnąć w stosunkowo krótkim czasie OOC. ... Jakie są tego plusy i minusy: + Ogromnym plusem z czym raczej każdy się zgodzi jest dynamiczna gra. Z pewnością daje to dużo więcej wrażeń. + Pozwala ludziom, którzy nie mają zbyt wiele czasu na granie na więcej doznań z rozgrywki. - Zbyt szybka gra, znając role play już jakiś czas, wiem jak mocno wybija to z imersji. - Brak jakichś umownych godzin w świecie gry, - Planując dłuższą akcje RP pod osłoną nocy, mam na to na ogół około 1,5 godziny OOC. (podobnie jak z akcją w dzień). Co w przełożeniu na tworzenie osobistych eventów jak np. impreza, będzie ona trwała bardzo krótko. ... Rozwiązanie: Jeśli miałbym zaproponować dojście do jakiegoś sensownego konsensusu w tejże sprawie, doradzałbym ustalenie jakiegoś złotego środka w systemie czasu i chciałbym, żeby każdy odniósł się do tejże sprawy w głosowaniu. Moim faworytem jest stworzenie doby IC w czasie 6 godzin, co w przełożeniu na czas realny daje 4 dni IC. Przepraszam również jeśli temat poruszyłem w złym miejscu, i jeśli to stosowne, proszę o przeniesienie do odpowiedniego działu. Zapraszam do dyskusji
  11. Grim

    Popijemy, zobaczymy.

    Witajcie. podczas ostatniej spekulacji na discord, razem z paroma użytkownikami zastanawialiśmy się nad systemem pijaństwa. Sam pomysł nie wprowadzi do gry nic nadzwyczajnego, lecz z pewnością pomoże w budowaniu imersji grając w karczmach. Mianowicie przeglądając ostatnio animacje chodzenia w SMM, natrafiłem na chód pijaka. Jest to animacja wyciągnięta z Wiedźmina 2, możecie ją zobaczyć między innymi tutaj: (Chodzi o postać mówiącą "Odrin! Mordo ty moja!"). I jeśli będzie to konieczne to wrzucę również jak wygląda w samym gothicu. ... Drugim aspektem byłoby dodane efektu, coś jak ten po spaleniu bagiennego ziela. Bujanie się kamery, jakieś zawirowania, pozwoli to jeszcze bardziej zobrazować fakt, że jesteśmy pijani. ... Dobrym pomysłem (o ile nie zajmie to wieków i jest to w ogóle możliwe) byłoby - jak trafnie zaproponował na discordzie jeden z użytkowników - " w WoWie, jak się upijesz, to jeszcze przekręca wypowiedzi postaci. Np. na: Grimmm, w WoFie, yy-jak się, hic!.. upijeszzz, to jeszzzcze, pszzzekręca, hic!.. wypowiesii possstaci, hic!..." Moim zdaniem jest to świetny pomysł, który nie tylko doda imersji, ale też narzuci pewien przymus bycia pijanym. Ostatnią propozycją jest po prostu MK. Ale do rzeczy: ... Cały system widziałbym w poziomach. Jakich poziomach zapytacie? Ano to bardzo proste - po wypiciu X ilości alkoholu, system narzuca na nas pewne efekty na określony czas: 1. Wypijamy 2 kufle piwa, dwie lampki wina lub dwa kieliszki wódki - nałożony zostaje na nas efekt chwiejnej kamery. 2. Po spożyciu kolejnej dawki alkoholu, nasza postać nie potrafi biegać i chwieje się. (załącza się styl chodzenia pijaka). 3. Kolejne kolejki alkoholu sprawiają, że nasza postać przekręca swoje wypowiedzi wbrew naszej ingerencji OOC. 4. Koniec końców zbyt duże spożycie alkoholu doprowadzi nas do tzw. odciny. W tym momencie nasza postać doznaje - nazwijmy to - Memory Kill i działa to w podobnym przypadku jakby zbiły nas NPC. Zapraszam do dyskusji.
  12. Grim

    Hugo Moretteli

    Klik Wesoła muzyka dobiegająca z parteru zwiastowała kolejne przyjęcie na salach domu Rodziny Moretelli. Głuchą ciszę w zamkniętym pokoju na piętrze zagłuszały stłumione pogwarki ludzi brzmiące w akompaniamencie hucznej hulanki. Mrok w pomieszczeniu odganiało palenisko otulające swym ciepłem dwóch mężczyzn siedzących naprzeciw siebie. Wiatr smagał witrażową okiennicą, która wydobywała z siebie gromki grzmot, za każdym razem energicznie uderzając w oścież. Wichry hulające między szpargałami jednym dmuchem strąciły wpół opróżniony flakon alkoholu. Na blacie dębowego biurka, pożółkłe pergaminy siąkały rozlane wino z potłuczonej butelki chianti. Odłamki szkła mieniące pomieszczenie w tęczowych kolorach rozsypały się po kątach spowitego ponurą aurą pokoju. Trunek spływał ciurkiem z krańca drewnianego stołu, aromatyzując sosnowy parkiet wonią sfermentowanych winogron. Żywiołowy strumień czerwonego alkoholu ustał, by przeobrazić się w skraplającą strugę, którą każda kropla oddzielała dłuższa sekunda ciszy. Amarantowe łzy finiszujące bezgłosie przykuły wzrok obu arystokratów głęboko wpitych w swe fotele. Jeden z nich, gęsto obrodziały, o tęgiej budowie, rozpalił swą nabitą tytoniem fajkę i dmuchnął przed siebie. Wtulony w sprężyste objęcia materiałowego siedziska, spuścił wzrok w nicość przeszyty spojrzeniem swego rozmówcy. - Przykro mi. - Rzucił zachrypniętym głosem Franz. - Tobie jest przykro... - Hugo mozolnie powstał z fotela, kierując się w stronę okna, głuche trzaski ustały w chwili zamknięcia go na skobel. - Kopalnia też na tym cierpi, pomyśl o górnikach, Te pieniądze pozwolą mi stworzyć lepsze warunki pracy, wyciągnąć z biedy dziesiątki ludzi. - Wycedził brodacz, przecierając chustą zraszone potem czoło. - Nie Franz... Obaj wiemy, że nie zależy ci na tych ludziach. - rzucił Moretelli, odwracając się ku rozmówcy. Jego zaorana facjata i zapuchnięte oczy prezentowały twarz człowieka strudzonego życiem. - To tylko czysty biznes, mam rację? - zmarszczył gęste brwi. - Obaj wiemy, że nasza przyjaźń to nic osobistego... to po prostu czysty biznes... - kontynuował, zapijając gorzkie słowa winem. ... - Za bardzo bierzesz to sobie do serca przyjacielu. Pieniądze to tylko środki do osiągania sukcesów. - Rzucił skonsternowany Franz. Hugo zaśmiał się pod nosem, grymas na jego twarzy był jak dotąd najbardziej szczery, - Sukcesów... - Odpychając się od drewnianego parapetu, ruszył ku kotarze spokojnym krokiem w międzyczasie popijając trasę łykiem wina. - Na morzu szalał wściekły sztorm, na strzępy żagle rwał... 1 Baksztagiem ciągnął statek nasz, przy sterze Torlof stał. - ... - Znasz tę piosenkę Franz? - Zapytał ironicznie Hugo, odsłaniając okno widokowe na parter domostwa. - Spójrz - Kontynuował. - Jak myślisz, ilu z tych ludzi ma wobec mnie szczere intencje? - - Jeśli wszyscy z nich są tak zuchwali jak ja, to nikt. - Odpowiedział sarkastycznie Franz dołączając do kompana przy oknie. - Trafna uwaga Franz. Czasem czuje się jak w teatrze lalek, steruje tymi wszystkimi ludzi jak marionetkami... - Zaczesał palcami zmierzwione włosy na tył. - Ludzi trzeba prowadzić za rączkę Franz, dobrze o tym wiesz. Musisz każdemu wyznaczyć cel, powiedzieć, że to droga do sukcesu. - Powiedział, spoglądając w tłum ludzi bawiących się na sali. - Nigdy nie jestem pewny swego sukcesu mój drogi, osiąganie go to przypadek dobrej improwizacji. - Dodał. (Rysunek przedstawiający Hugo) Sala na parterze była przepełniona ciżbą ludzi z wyższych sfer społecznych. Między balangowiczami, służba pędziła z szampankami najprzedniejszego wina spod rodzinnego szyldu. Na stołach biesiadnych prezentowały się wykwintne potrawy, których poczęstunku nie wzgardziłby sam Innos. Rezolutna muzyka wydobywała się dźwięcznie z instrumentów sławnych trubadurów. Radosne piosenki wybrzmiewały w akompaniamencie hucznych śmiechów i gromkich oklasków. Przy obrazie przedstawiającym Rodzinę Moretelli, szarmancko wyglądający Vincenzo kokietował z olśniewającą niewiastą o czekoladowych włosach. Wokół Vento zgromadziło się zbiorowisko polityków i dyplomatów, z którymi polemizował umilając sobie polityczny bełkot lampką wina. Na uboczu, przy barku, pałętał się młody Terenzo upijając towarzystwo swymi bohaterskimi historiami. W tłumie ludzi można spostrzec brata Hugo, który wraz ze swym synem wiecznie pakuje się w kłopoty. Dante Zniknął równie szybko jak się pojawił odchodząc wraz z Anzelmem w amoku alkoholowym. - Czasem mi jej brakuje. - Powiedział zmieszany Hugo opróżniając kieliszek wina. - Czasem chciałbym umrzeć Franz. - dodał spuszczając wzrok. - Jesteś na to za stary przyjacielu, powinieneś pomyśleć o emeryturze, odpocząć. - westchnął głęboko Franz. - Odkąd odeszła, staram się zagłuszyć swą samotność pracą. - Powiedział spoglądając na ślubną obrączkę. - Praca to nie lek na samotność, to coś jak nieuleczalna choroba, którą leczysz. to tylko odwleka nieuniknione Franz, daje czas, w którym można liczyć tylko na cud. - - Ale jednak jesteś tu, masz synów, dobrze prosperujący biznes, wielu zazdrości ci życia drogi przyjacielu - powiedział pokrzepiająco, klepiąc rozmówce po ramieniu. - Tak.. Jestem dla nich. - Głęboko westchnął. - Chciałbym już iść spać, konam ze zmęczenia.- - A co z gośćmi? Przecież to twoje 69 urodziny. - Zapytał zdezorientowany Franz. - Masz rację, chodź, pouśmiechajmy się do nich i udajmy szczęśliwych ludzi. - Powiedział Hugo uzbrajając swą twarz w sztuczny uśmiech. Schodząc po schodach, chwycili za kieliszki skąpane w winie uśmiechając się do imprezowej gawiedzi. Na widok Hugo Moretelli rozpoczął się gromki aplauz. Okrzyki radości zastopowała pieśń urodzinowa, która rozbrzmiewała w całym domostwie na ustach zgromadzonych. Sztuczne Sto Lat, bo jakie są życzenia, jeśli brak w nich szczerości?
  13. Grim

    Sainks Raksanis

    Dobra biografia, taka typowa, przedstawiająca człowieka i jego życiorys. Nie ma tu jakiejś wciągającej historii ale czy to źle? Oczywiście, że nie. Wielu ludzi obiera sobie za cel stworzenie turbo ciekawej historii przedstawiającej ich postać, na siłę starają się wmontować w to wszystko dramaturgię. Tutaj jest standardowy opis najważniejszych wydarzeń z życia pisany w osobie trzeciej. Cieszę się, że wybrałeś taki a nie inny schemat tej biografii, pozdrawiam.
  14. Grim

    Szubrawcza Załoga Piratów

    Ten kolor i rozmiar czcionki trochę boli w oczy, ale pomijając to jest okej, powodzenia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...