Skocz do zawartości

Pasiorson

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    35
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

37 Neutralny

4 obserwujących

O Pasiorson

  • Urodziny 01.10.1869

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Podczas pogodnych dni, gdy słońce świeci wysoko ponad dachami domów Wiltmarku, mieszkańcy mogą obserwować pewien rytuał. Nie, nie ma on związku z żadnymi magicznymi inkantacjami, czy też modlitwą do któregokolwiek z bogów. Jest to rytuał, czy może lepiej "zwyczaj", mieszkańca jednego z domów przy placu targowym. Człowiek ten, ubrany najczęściej w czarny, porządny strój i jakieś nakrycie głowy, wychodzi w takie dni przed dom i wesoło rozgląda się po placu. Zaczyna się to rankiem, a więc wraz z pobudką tegoż miejsca. Kupcy wystawiają na lady i stragany swoje towary, pierwsi klienci kroczą dumnie między nimi. Zawiązują się pierwsze pogaduszki i rozmowy. Czarno ubrany jegomość przysłuchuje się chwilę rozmowom, po czym znika na chwilę we wnętrzu domu. Gdy wraca, ujrzeć go można niosącego najróżniejsze przedmioty - złote i srebrne świeczniki, mniejsze i większe obrazy, przeróżne skrzynki i skrzyneczki, a nawet meble i mebelki. Ustawiwszy wszystkie szpargały, staje między nimi, przygląda się - coś poprawi, coś przekręci - a gdy wystawa dostatecznie mu się podoba, zawiesza przy drzwiach tabliczkę "Zapraszamy" i chowa się do wnętrza. Człowiek ten nazywa się Alfred, a do Wiltmarku przybył względnie niedawno. Nie wiadomo wiele o jego przeszłości, wiadomo jednak, że wiązała się z pieniędzmi. Nie mówimy tu o kilku groszach, z jakimi ojcowie wyprawiają synów do miast, ani też o wielkich skarbach, za które można kupić wszystko. Mowa tu o "kwocie inwestycyjnej", jak nazwał to sam Alfred. Była to suma, za którą zakupił dom, załatwił sobie obywatelstwo i ściągnął okrętem wspomniane wcześniej "szpargały". Gdy tylko umościł się wystarczająco w swoim nowym domu, zawiesił nad wejściem szyld i otworzył w nim... ni to bank, ni to sklep... "Perły Alfiego" to Dom Aukcyjny - miejsce do którego przychodzą ludzie, rządni szybkiego zarobku, jak i ci którzy muszą szybko swój zarobek stracić. Można tu sprzedać niepotrzebne rzeczy, zastawić takie, na których nam zależy lub też nabyć rzecz wystawioną przez samego właściciela lub jego klientów. Każda z tych usług wiąże się z innymi opłatami i kierowana jest do innych osób. Sprzedaż i zakup dóbr to podstawowa i najbardziej popularna usługa oferowana przez Alfiego. Swoją popularność zawdzięcza głównie szybkości transakcji, jak i brakowi niewygodnych pytań ze strony kupującego. Sprzedać można wszystko, co przypadnie do gustu Alfredowi - czyli wszystko, na czym może dalej zarobić. Ze względu na "hurtowość" tych transakcji, ceny zazwyczaj są zaniżane, w celu zwiększenia zysków właściciela. Jednak niech nie odstrasza to ludzi, którzy zamiast piętnastu Akwamarynów zechcą sprzedać jeden! Jak głosi motto właściciela: Wszystko ma swoją cenę! Tak samo przy kupnie, Dom jak każdy inny sklep musi zarabiać. Dlatego ceny kupna mogą być często wyższe od cen sprzedaży, lecz zazwyczaj dalej będą konkurencyjne w stosunku do innych handlarzy. Zastawianie dóbr to druga usługa oferowana przez Dziwaka Alfiego. Ten człowiek gotów jest zapłacić ci za przetrzymanie jakiegoś przedmiotu u siebie! Oczywiście, po wyznaczonym terminie pieniądze należy zwrócić, zazwyczaj uiszczając dodatkowo niewielką prowizję. Jeśli pieniądze nie wpłyną w przeciągu umówionego czasu, przedmiot ze skrytki trafia na ladę i może zostać sprzedany bez zgody właściciela. Nie oznacza to jednak, że zostaniecie okradzeni! Wasze zastawione przedmioty zostaną nietknięte tak długo, jak dotrzymacie warunków umowy! Licytacje to usługa skierowana do zamożniejszych osób przebywających w mieście Wiltmark. Polegają one na wystawieniu jakiegoś przedmiotu za cenę, którą uzgadnia się z klientem. Wystawione na czas określony przedmioty, nie są jednak do natychmiastowego nabycia. Przez okres "licytacji", trwający od kilku godzin do kilku dni, każdy kogo na to stać może zaoferować swoją cenę za dany przedmiot. Najwyższa oferta która dotrwa do zakończenia licytacji wygrywa, i po uiszczeniu opłaty kupujący dostanie przedmiot, a sprzedający pieniądze. Warto zauważyć, że w tej usłudze Dom Aukcyjny jest tylko pośrednikiem, który za skromną pracę pobiera minimalną prowizję od każdej zlicytowanej rzeczy. Przechowalnia jest czymś w rodzaju zastawy, jednak podlegającej innym warunkom. Za ustalony koszt wynajmuje się skrytkę, do której dostęp ma tylko Dom Aukcyjny, na dany czas. Można tam oddać na przechowanie wszystko, co tylko się zmieści. Dom zapewnia klientom anonimowość i dyskretność - nie udziela informacji na temat skrytek nikomu, poza ich właścicielami. Po upłynięciu czasu wynajęcia, przez ustalony okres naliczane są odsetki, po których regulacji można dalej korzystać ze skrytki. Wysokość i długość ich naliczania jest ustalana z właścicielem. Po upływie czasu odsetkowego, skrytka zostaje zamknięta, a jej zawartość zazwyczaj kończy na ladzie. Poza tym Dom Aukcyjny "Perły Alfiego" oferuje wszelkiego rodzaju usługi finansowe - w tym pożyczki czy kredyty - oraz cały szereg usług z zakresu dokumentacji, wyceny, pisania i czytania czy sprowadzania towarów spoza wyspy. Jeżeli chodzi o wszelkie drobiazgi typu pierścienie, naszyjniki czy inne ozdoby, warto pamiętać, że Alfie to z zawodu jubiler i złotnik, który z daleka odróżni dzieło sztuki od fuszerki. Nie masz na co czekać, wstąp do Alfie'go już dziś!
  2. To cała odpowiedź @Artay zapostowana na discordzie
  3. Wcześniej serwer był widoczny także w zakładce "Internet". To o czym mówisz to rzeczywiście jak dla mnie najwygodniejszy sposób przechowywania serwera pod ręką. Prawdą jest, że jeszcze przed wyłączeniem serwera użytkownicy zgłaszali problemy z wyszukiwaniem serwera w zakładce "Internet", a ja także musiałem kilkukrotnie odświeżać zakładkę "Ulubione/Favorite" aby się pojawił. Mogło to mieć związek z nagłymi skokami pingu serwera, które doświadczaliśmy przed jego zamknięciem.
  4. Pasiorson

    Zmiana odnawiania staminy

    Popieram przedmówcę. Ograniczenie nie jest wymierzone przeciwko graczom, ma im raczej pokazać, że to nie jest główny cel rozgrywki i mimo wszystko zmusić ich do większych interakcji niż wspomniany wyżej grind. (przy okazji pomogę, stamina najprościej przetłumaczyć jako wytrzymałość) Poza tym ma to też realne odzwierciedlenie w gospodarce serwera, która przez obecną formę gry jest bardzo ważnym czynnikiem rozgrywki. Jeżeli coś możemy zdobyć w pięć minut bez większego wysiłku to znaczy że jest to tanie. Jeśli na coś potrzeba większej ilości czasu LUB/I większego nakładu pracy, na logikę ta rzecz jest droższa. Zmniejszając tak drastycznie odzyskiwanie staminy niszczymy całą gospodarkę, w której faktycznym pieniądzem staną się dobra najłatwiejsze do zdobycia, a więc już nie złoto, a za to ryby czy ryż. To, co dla mnie byłoby lepszym rozwiązaniem, jest mianowicie naprawdę porządne przemyślenie mechanizmu jedzenia. Co odnawia więcej, na co powinny byc ograniczenia, a w reszcie ile to powinno kosztować. Szczególnie koszt jest tutaj wazny, bowiem jedzenie musi się opłacać. Dajmy tu przykład:(wszystko umownie) praca w kopalni kosztuje 50 staminy za te 50 staminy można zarobić dajmy na to 35 złota po zarobku górnik idzie po jedzenie wyprodukowanie bochna chleba który odnawia 5 staminy kosztuje paradokalnie 5 staminy przez to, ze producent chleba też chce zarobić, często nie przemyśla dokładnie kwoty i broni się swoimi intencjami wtedy chleb kosztuje 3 sztuki złota za bochen prostą matematyką widzimy że odnowienie staminy do pracy w kopalni to 10 bochnów, koszt 30 złota. Co zostaje w kieszeni górnika? Marne pięć. Wariant przeze mnie przedstawiony jest tylko przykładem jak to działa. W tym przypadku i tak dobrze jest, że górnikowi coś zostaje, zazwyczaj bowiem ceny są nieco wyższe i wychodzimy na zero. Co by pomogło w tej sytuacji? Nie wiem, nie jestem jakimś specjalistą, mam tylko swoje pomysły: -Usunięcie bądź zmniejszenie kosztu staminy przy produkcji chleba -Zamiast/Obok powyższego dodać ograniczenie spożycia/produkcji chleba (Chodzi o to, żeby ograniczeniem była realna liczba np. 15 bochnów wyprodukowanych na dzień, lub 10 bochnów zjedzonych na dzień) W ten sposób nie tylko ruszymy gospodarkę (wedle mnie) ale też wprowadzimy różnorodność. Warto będzie produkować kilka produktów bo ludzie je zwyczajnie zjedzą. To chyba tyle w tym temacie, przepraszam jeśli coś wyszło niejaśnie lub niezgrabnie. W razie wszelkich pytań zapraszam do dyskusji w temacie, w końcu do tego służy
  5. Pasiorson

    Gwardziści NPC

    Pomysł brzmi na tyle skomplikowanie, że widzę już owe npce-strażników pokoju którzy przez bugi zaczynają wyżynać całe miasto. Nie wiem czy jest to potrzebne. DMienie powinno byc regulowane przez aktywną i obecną na serwerzę ekipę. Agrowanie przeciwników powinno być regulowane np. odległością (powrót na spawn po oddaleniu się zbytnio). Wchodzenie do zakazanej lokacji bez przepustki jest regulowane skryptowo, tym że postać się zawraca. Co prawda parę razy mi się to już bugowało i moja postać postanawiała biec w nieskończoność, ale mimo to - działa. (Przy okazji powiedziałbym, że zasięg zawracania przy bramie do zamku wydaje mi się zbyt daleko posunięty. Gdy chce postać pod bramą żebrząc, czekając na kogoś czasem przez przypadek podchodzę o ten krok za blisko i mnie wyrzuca. Ja bym to ustawił na początku bramy, lub nawet w jej środku, tak żeby rzeczywiście zblokowane było wejście, a nie podejście.) Każdy kto obecnie robi to, o czym wspominasz jest albo odwalaczem, albo nowym, nieogarniającym graczem. Właśnie to rozbicie - na ludzi robiących to świadomie i nieświadomie - jest dużym minusem w odniesieniu do tego co proponujesz - czyli bardziej agresywnej regulacji skryptowej. W ten sposób wielu może się zniechęcić, a odwalacze tak czy inaczej wrócą, tyle że po BW. Do tych sytuacji potrzeba, stety czy niestety, czynnika ludzkiego który rozpatrzy sprawę i zadecyduje zgodnie z logiką, a nie mechanizmu który będzie każdego traktował na równi.
  6. Serwer jest wyłączony na przerwę techniczną, bez większych zapowiedzi i informacji ze strony ekipy. Musimy czekać na jakikolwiek odzew z ich strony
  7. Obecne serwer jest wyłączony w związku z pracami technicznymi, pozdro
  8. Pasiorson

    Connection problems

    Obecnie serwer przeżywa duże problemy z pingiem, doświadcza to wielu graczy. Trzeba czekać.
  9. Pasiorson

    Pieniądze na start

    System mający na celu "zapobieganiu farmienia gotówki", dla mnie kompletnie wyniszczył mi grę. Pierwsza postać, jasne fajnie, kupiłem ubranie i nawet mam co w kieszeni na później. Druga postać - klops. Nie ma kompletnie nic. Muszę chodzić i żebrać od innych, bo nie stać mnie nawet na podstawowe narzędzia do pracy, nie mówiąc już o treningu postaci. Sposobu na zarobek też jeszcze nie znalazłem, więc pozostaje mi żebrać i mieć nadzieje że dostanę więcej niż jabłko.
  10. Giorno mijał tablicę ogłoszeń dość często. Czasem zatrzymywał się i przeglądał jej treść, rzadko jednak cokolwiek przykuwało jego zainteresowanie. Tym razem jednak spędził przed nią znacząco więcej czasu niż ostatnimi dniami. Hm... Westchnął Giorno i kontynuował w myślach: To może być to. To na co czekałem tak długo. Tajniki magii brzmią ciekawej od walk na pięści czy miecze... Rozejrzał się szybko, jakby w obawie, że ktoś mógł zauważyć jego zainteresowanie. Odwrócił się od tablicy i ruszył za codziennymi zadaniami. Tylko wprawny obserwator mógł wypatrzeć nową iskrę jarzącą się w jego zazwyczaj zimnych i pustych oczach.
  11. Pasiorson

    Serwus

    No i mamy pełen zestaw. Siema siema
  12. Pasiorson

    Siema

    dzieki mordeczko tobie też
  13. Pasiorson

    Celowanie łuk/kusza

    Są problemy z synchro normalnych łuków, z tymi byłoby pewnie jeszcze gorzej Jak dla mnie starczyłoby usunięcie "skanowania", wyświetlającego nick postaci na 20 kilometrów
  14. Pasiorson

    Cześć!

    siedze w tym bagnie zwanym gmp dosc czasu zeby dowiadywac sie o nowych projektach Zobaczysz tez tak bedziesz mial na starosc Eluwa, fajnie widziec nowe twarze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...