Skocz do zawartości
Dambir

✅[Alchemik] Czerwone Wywary

Recommended Posts

f8574c767acb.jpg

 

''Czerwone Wywary''

 

Pewnego deszczowego wieczora na wyspę zawitał mały statek.  Morze było niespokojne,  a niebo ciemne, zostało zakryte chmurami. Z statku słychać było donośne krzyki mężczyzn, wszyscy szybko zeszli na ląd i zostawili łajbę samą. Podróż była ciężka dla wielu marynarzy, zaraz po zejściu na ląd porozdzielali się oni po różnych częściach wyspy. Wielu poszło zabawiać się do lokalnej knajpy. Wówczas z ładowni wręcz wypełzł wycieńczony w starszym wieku górnik i uciekinier z kolonii karnej w Khorinis. Został przemycony po cichu. Ten oto człowiek, postanowił zacząć nowe życie, odcinając się od przeszłości. Jego początek nie należał do najlepszych, lecz z czasem zapracował na szacunek i dość dogodne życie. Nazywał się on Daranis, zaraz po zejściu na ląd postanowił się gdzieś schować i przeczekać burzę. Przez jeden dnień  żył w tułaczce, jadł resztki jedzenia ludzi, które mu rzucali.  Od razu wiedział, że to nie życie dla niego. Jadło w kolonii należało już do lepszych, a on nie po to ryzykował podróż, by żyć jeszcze gorzej. Ostatkiem sił wstał i wyruszył za bramy miasta w poszukiwaniu jedzenia w śród roślinności. Wiedział co należy do rzeczy zdatnych do jedzenia, a co nie, ponieważ przed tym zanim trafił do kolonii, parał się on alchemią. Zebrał kilka jagód, roślin leczniczych i parę korzeni. W drodze do domu niespodziewanie coś rzuciło mu się w oczy. Znalazł on poturbowanego, nieprzytomnego i pobitego wyżej postawionego mieszkańca miasta. Zabrał go do miasta i profesjonalnie opatrzył, poradził mu również jak ma się w najbliższych dniach w celu zmniejszenia bólu. Ów mieszkaniec za pomoc był niemiłosiernie wdzięczny. Wynagrodził Daranisa dość sporą sumą pieniędzy oraz dał mu rekomendację w ratuszu. Władze miasta zainteresowały się starszym alchemikiem. W ówczesnym okresie w mieście brakowało zakładu zajmującego się alchemią i opatrunkiem ludzi. Wręcz chciały mu wepchnąć posadę miejscowego Alchemika, bez chwili zawahania Daranis od razu się zgodził i dostał dostęp do pracowni, która została sfinansowana z pieniędzy Miasta. Mimo wszystko,  Daranis przez czas spędzony w kolonii nie zajmował się alchemią, to też sporo zapomniał z fachu. Sporo pracy jeszcze przed nim. Nazwa zakładu natomiast została wzięta z tego, że większość wywarów w tym zakładzie jest koloru czerwonego. 

 

Daranis jako człowiek pełen wolnego czasu, będzie starał się często wybierać poza mury miasta w celu poszukiwania różnej roślinności do swoich badań. Rzecz jasna, nie oddalając się zbyt daleko. Czasy stały się niepewne i niespokojne, warto więc uważać na swoje życie. Resztę dnia będzie spędzał w swojej pracowni bądź przy książkach, w celu poszerzania swojego inwentarzu i wiedzy. Wie on, że nadchodzą mroczne czasy i dlatego będzie starał się jak najbardziej wspomóc ramie zbrojne miasta, czyli straż miasta. Oprócz tego, będzie można go spotkać przechadzającego po mieście, zaglądaniu w różne jego części, by sprawdzić czy któryś z mieszkańców miasta nie potrzebuje jego pomocy. 

 

Funkcjonowanie (OOC)

Planuje zakładem póki co zajmować się sam. W mieście pełnym mieszkańcu często dochodzi do różnych mniejszych, bądź większych urazów. Każdy będzie mógł się zgłosić do tutejszego Alchemika, który będzie mógł sporządzić podstawowe eliksiry i zająć się tym mniejszymi, bądź większymi ranami. Ceny nie będą wygórowane, chcę, by większość mieszkańców, nawet Ci biedniejsi byli w stanie zapłacić za leczenie. Daranis jest już starszym człowiekiem, lecz nadal pełnym sił i wigoru. Należy on do ludzi często lubiących wtykać nos w nieswoje sprawy, jednak jest to postać pozytywna względem innych ludzi. Jest on trochę jak dziadek całej, tej społeczności w mieście. Będę się starał nie być konfliktowy jeśli chodzi o moją postać, no kto nie lubi starszych, miłych i pomocnych ludzi? Ponadto chciałbym wspierać naszą kochaną straż miejską swoją wiedzą i eliksirami, jeśli wyrażą chęć, rzecz jasna.  Widziałem, że pojawił się projekt związany z biblioteką miejską. Jeśli wejdzie w życie, chciałbym również starać się zaglądać do niej i korzystać z jej zasobów. 

 

 

 

 

Edytowane przez Dambir
  • Like 3

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...