Skocz do zawartości
He-Man

✅[K.G.Z.B]Kompania Górnicza Zink-Belger

Recommended Posts

 

WYRwhoA.png

Vengard, Pałac Królewski - rok 797

 

Cytat

 

- ...ale tego mu nie odmówisz. Ta kampania przebiegła skutecznie - dopowiedział po chwili namysłu. 

- Nadzwyczaj skutecznie - odpowiedział. - Według mnie to zbyt skutecznie. Zyska większą pewność siebie, a przez to obrośnie w piórka. Będzie jeszcze bardziej arogancki niż zazwyczaj.

- To akurat nie powinno być problemem - skwitował łysy mężczyzna. - Pijanymi władzom łatwej sterować. 

- Tak to prawda - przytaknął rozmówcy. - Lecz ten człowiek jest porywczy, a takimi z kolei trudniej sterować. 

- Przyjaciele - mężczyzna podniósł się ze swojego siedzenia. Opierając się rękoma o stół spojrzał na rozmawiających, pogładził również swojego rzęsistego wąsa. Nie śpieszył się z dokończeniem sentencji. Lubił gdy pozostali skupiali się tylko i wyłącznie na nim. Demonstrował w ten sposób swoją pozycję. - Chyba zbytnio zboczyliście z tematu przewodniego tej narady. Nie spotkaliśmy się tutaj po to, by opiewać wspaniałe zwycięstwa Rhobara, czy rozwijać się na temat niuansów jego charakteru. Z raportów jakie dostarczyli mi moi ludzie wynika, że na północy coś się szykuje. Orkowie się przemieszczają, niewykluczone że zaatakują Nordmar. 

- Król już wie? - zapytał arystrokrata z naprzeciwka. 

- Bardzo się postarałem, aby się nie dowiedział. Nie było to co prawda łatwe, ale dzięki moim... 

- Nikogo nie obchodzą metody jakimi to osiągnąłeś. I przestań z tym onanizowaniem się do własnej osoby - przerwał mu łysielec. Wąsaty mężczyzna niemalże natychmiastowo poczerwieniał na twarzy. Być może z powodu gniewu, być może z powodu wstydu. Lub z obu tych powodów naraz. Nim jednak zdołał odpowiedzieć na tę zaczepkę inny rozmówca zabrał głos. 

- Ale zamierzacie go poinformować prawda? - dopytywał się młodzieniec. - Jeśli to co Pan mówi jest prawdą, jeśli orkowie rzeczywiście zejdą z gór to całe królestwo jest zagrożone

- Informacja ta - odpowiedział mu magnat - w chwili obecnej nie powinna trafić do uszu króla i mieszkańców. Jest to wielce niewskazane. Mogłoby to wzbudzić nikomu niepotrzebną panikę. Lepiej będzie dla nas gdy obecność orków zostanie ujawniona, że tak powiem, naturalnie. Kiedy splądrują nordmarską wioskę, lub dwie. Król wtedy zdąży ochłonąć po podboju Laran, a wojsko rozbroić. 

- Czyli mam rozumieć chce Pan by orkowie nas najechali i zniszczyli stolicę? - oburzył się młodszy szlachcic. 

- Ta wojna - kontynuował możny - może być dla nas idealną okazją do wprowadzenia naszych planów w życie. Gdyby Rhobar dowiedział się teraz o orkach mógłby chcieć na nich pomaszerować od razu, wszak to nordmarczyk. Za nim ruszyliby rozochoceni żołnierze i prości mieszkańcy. Nie potrzeba nam jeszcze bardziej popularnego króla. A tak kiedy uderzy później, niegotowy i zaspały, skutecznie wykrwawi społeczeństwo. Ludzie nie będą już tak chętnie wspierać władcę, przez którego ich synowie, mężowie i ojcowie zginęli na froncie. 

- Nie zapominajcie też o prawie karnym jakie wprowadzi się podczas samej wojny - dopowiedział łysy mężczyzna. - Jestem niemalże pewny, że wieśniacy i mieszczanie go znienawidzą! 

- Bunty to tylko kwestia czasu w takiej sytuacji - rzucił inny obradujący.

- Ich akurat wolelibyśmy uniknąć - skomentował mężczyzna. - Nie znamy siły orków  Może się okazać, że będziemy potrzebowali pod broń każdego chłopa i obywatela. 

- Szanowni Panowie - po sali rozbrzmiał niski głos. Do komnaty bowiem wszedł kolejny człowiek, wyraźnie starszy od pozostałych. Podbierając się swoją laską ostatkami sił mówił dalej. - Sprawa orków jest na pewno czymś, co może rzucić cień na nasze plany i działania. Być może trzeba będzie przedefiniować nasze cele w obliczu inwazji, lecz to nadal przyszłość. 

- Z tych raportów wynika, że...  

- To nadal przyszłość - przerwał wąsatemu możnemu. - Dalsza bądź bliższa, ale to nadal przyszłość. Musimy bowiem zająć się problemem istniejącym tu i teraz, mogącym realnie pokrzyżować nasze dokonania. Ta osoba może okazać się bardziej destrukcyjna niż cała ta armia włochatych małp. Sprawa generała Lee jest dla nas priorytetowa. 

- Generała Lee? - zdziwił się inny wielmoża. - Niech sobie prowadzi swoje małe śledztwo. To tylko żołnierz, nic więcej. 

- To AŻ żołnierz - poprawił starzec - któremu Rhobar ufa w całości. Król przedkłada rady żołnierza, nad opinię jego doradców i Rady Królewskiej. Dodatkowo Lee to bohater wojenny, zdobywca Varantu. Jego obsesja na punkcie spisku może przejść i na Rhobara. Już zaraził nią jego żonę.   

- No to co za problem? Zabijmy go i tyle - powiedział młodzieniec. 

- To nie wchodzi w grę - odpowiedział wąsaty baron. - To by była woda na młyn dla popleczników Lee. Sam pomyśl, generał rozpowiada w kuluarach o spisku na dworze, a potem zostaje tajemniczo zamordowany. Przecież to dokładne potwierdzenie jego założeń. Musimy to zrobić jakoś inaczej.

- Zabijemy żonę króla - powiedział najstarszy z obradujących. - I wrobimy w to Lee - cała sala zamarła. Wszyscy spoglądali na starca. Jedni z wypisanym na twarzy zdziwieniem, inni strachem, a jeszcze inni szacunkiem i aprobatą. 

- To zbyt niebezpieczne! - rzucił łysy władyka. - Przecież jeśli Rhobar się o tym dowie, wpadnie w szał! 

- To jest niebezpieczne, ale konieczne - stanowczo odpowiedział starzec. - Lee depcze nam po piętach. Ten człowiek stanowi dla nas zagrożenie nieporównywalnie większe, niźli orkowa armia. Życie królewskiej małżonki to niewielka cena jaką przyjdzie nam zapłacić. Chyba, że mają Panowie lepszy plan? Tak? Słucham? - w komnacie zapanowała grobowa cisza. Wszyscy zmieszani spoglądali po sobie nawzajem. Niektórzy przeklinali pod nosem i kręcili głową, lecz żaden nie wypowiedział ani słowa. 

- Świetnie - kontynuował - skoro nie mamy żadnych wątpliwości jak należy postąpić przejdźmy do głosowania. Kto jest za niech podniesie rękę... 

 

 

 

 

***

 

au2ErRH.png

     Kompania Górnicza Zink-Belger została założona w 764 roku, w stolicy krain zachodu - Geldern. Jej założycielami byli dwaj przyjaciele z dzieciństwa, miejscowi górnicy którzy od zawsze przejawiali zmysł do interesów. Dzięki ich ciężkiej pracy, a przede wszystkim samozaparciu, udało im się stworzyć coś wielkiego. Założyli Cech Górniczy.

     Jednak to im nie wystarczało, zawsze bowiem starali się sięgać po rzeczy uznawane za nieosiągalne, sięgać po nie i udowadniać iż działając razem są w stanie przenosić góry, dotykać gwiazd! Cech się rozwijał, przyjmował nowych terminatorów i czeladników. Uczono ich jak właściwie pracować pod ziemią, jak odnajdywać minerały, jak je wydobywać. Uczono ich też zaradności i wiary we własne możliwości, by nie bali się wyruszać w długie, samotne podróże, celem odkrycia nowych złóż. I tak Cech się rozwijał, a dzięki temu pomagał ludziom. Dostarczona przez pracowników ruda dniami i nocami była topiona w hutach i piecach całej Myrtany. Potężne wojsko otrzymywało oręż godny obrońców Innosa, a zwyczajni ludzie przedmioty pozwalające im jak najlepiej wywiązywać się ze swoich własnych małych, ale nie mniej trudnych, obowiązków.

     Wreszcie 780 dwaj przyjaciele postanowili raz kolejny podjąć się wyzwania i stworzyli Kompanię Górniczą. Od gór Geldern po doliny Khorinis, wszyscy obywatele mieli możliwość usłyszeć o wspaniałych czynach jakie ów kompania dokonywała. Tam właśnie zwykli kopacze stawali się górnikami szanowanymi w całym świecie, za swoje wyjątkowe umiejętności i specjalistyczną wiedzę. Za swoją posługę królestwu i Innosowi, bowiem ich praca stała u podwalin potęgi Królestwa Ludzi. Bez przerwy wydobywano rudę, Bez przerwy ją pozyskiwano i eksportowano, dając pracę setkom, tysiącom innych ludzi: kowalom, płatnerzom, złotnikom, handlarzom, tragarzom, najemnikom, nawet zwyczajnym farmerom i rolnikom – wszak ktoś musiał wyżywić tą istną armię pracowników. I nawet powstanie bariery i wprowadzenie surowego prawa nie złamało ducha dwójki przyjaciół, którzy postanowili rozszerzyć swą działalność poza granice Myrtany, aby pomagać ludziom wszędzie.

     Marzenie to spełniło się w roku 797, bowiem uśmiechniętych i radosnych pracowników Kompanii można było spotkać dosłownie wszędzie: w Khorinis, w Arganii, nawet wśród mroźnych gór Nordmaru.

     Pojawiły się plotki, iż na wyspie Archolos, a dokładniej jej sercu, wspaniałym mieście Wiltmark, wśród zapracowanych obywateli idzie spotkać uśmiechniętego górnika, zmierzającego właśnie do kolejnej pracy, w kolejnej kopalni. 

***

 

NyjGonV.png

     Cześć, jest to temat bardziej informacyjny niźli mający przybliżyć historię czegokolwiek. Kopalnia, tak jak było napisane w podaniu, co prawda należy do miasta Wiltmark i króla Archolos, lecz realnie jest zarządzana przez Kompanię Górniczą i jej przedstawiciela – mnie – który wraz ze swoją małą ekipą pracowników wznowił wydobycie. Grupa ta jest zamknięta i nie będzie możliwości by do niej dołączyć, a przynajmniej tak zakładam, a to z takiego powodu iż każdy kolejny górnik będzie zatrudniany już przez Ratusz i miasto, nie Kompanię. No i również dlatego, że nie każdy pracownik Kompanii będzie górnikiem, ale to CO oni chcą robić, jakie projekty mniejsze prowadzić zostawiam ich własnej woli.

 

Kompania Górnicza Zink-Belger, filia Archolos: 

  • Gustav Franz (ja),  Prezes
  • Vento Moretelli (Sand), Członek Zarządu Wykonawczego
  • Timothy (Pio), Członek Zarządu Wykonawczego 
  • Liam (RiseOne), Pracownik
  • Jim (Murphy), Pracownik
  • Hans (Bóg z Bagien), Pracownik
  • Marius Lock (Dever), Pracownik
  • - (habz), Pracownik
  • Albrecht (Victorius-K), Pracownik
  • William (Milux), Pracownik
  • Ekian (northsiders), Pracownik 
  • Harlock (Aiden), Pracownik 
  • Balb (Balbik), Pracownik

 

Edytowane przez He-Man
  • Like 1
  • Thanks 1

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites

No kopać sobie będziecie, no spoko, podoba mi się faken lubie kopaczy i widze, że Torus tam jest też pozdrawiam jeden z moich największych finów 

  • Like 2

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites

Gdyby nie to że już się nagrałem kopaczem, to chętnie bym się przyłączył do projektu. Bardzo fajnie wszystko opisane, przejrzyście i ciekawie. Powodzenia dla całej ekipki, mam nadzieję, że będzie można z wami fajnie pograć.

  • Like 1

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites

czemu ten skrot mi sie kojarzy z rosyjska jakas grupa? jak nkwd

Edytowane przez Bambik

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Bambik napisał:

czemu ten skrot mi sie kojarzy z rosyjska jakas grupa? jak nkwd

Bo jesteś dzieciaczkiem. 

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites
W dniu 25.10.2019 o 22:31, khrwww napisał:

Bo jesteś dzieciaczkiem. 

no cusz

Edytowane przez Bambik

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...