Skocz do zawartości
Serek

✅Rodzina Soranzo

Recommended Posts

o6s9Pt9.png
 

          Gdy wiele, wiele lat temu Francesco Soranzo kroczył jeszcze po tym świecie, samozwańczy poszukiwacze przygód i najpospolitsi odkrywcy bardzo dosadnie odczuwali deficyt znalezisk. Wszędzie tam, gdzie pojawiła się kompania archeologa, wszelkiej maści stare runy, artefakty czy proste tablice znikały nawet z najgłębszych grobowców i jaskiń. To on zapoczątkował całe, wiekowe już, imperium, zaskarbiając sobie uznanie wśród możnych dworzan, a nawet i samej rodziny królewskiej. Przez naprawdę wiele lat tułaczki po bezkresnych pustyniach i zmrożonych górach zdołał on zebrać i sklasyfikować naprawdę pokaźny, a może nawet i największy w dziejach, zbiór "Fragmentów przeszłości", jak to powszechnie określał swoją kolekcję. Spisał również trzy obszerne tomy na temat swoich podróży, owoców wykopalisk i ogólnego życia w tej nierzadko niebezpiecznej profesji, dając uczonym po dziś dzień temat sporów na temat przeszłości zarówno jego, jak i jego znalezisk.
          O ile początki, swego czasu jeszcze młodego, Francesca, nie były zbyt proste, tak z biegiem czasu zaskarbił sobie uznanie społeczne i - a jakże - pieniężne. Po przeszło trzech dekadach ogłoszono wszem i wobec, iż ten niezrównany pionier archeologii uzyskał od samego władcy tytuł szlachecki, co tylko pozwoliło mu w pełni rozwinąć skrzydła i rozpocząć edukowanie interesantów w dziedzinie historii. Właśnie dzięki naprawdę rozległemu zainteresowaniu patrycjuszy postanowił on spisać pierwszą z trzech wspomnianych ksiąg, umacniając swoją pozycję publiczną. Osiadł on ostatecznie w sercu Archolos, niezbadanej swego czasu wyspie gdzieś wśród archipelagów. Mógł w sędziwym wieku obserwować absolutny szczyt, na jaki osobiście wyciągnął swą rodzinę - którą to zresztą zapoczątkował, biorąc za żonę rdzenną mieszkankę młodej jeszcze wioski Wiltmark. Dzięki temu mógł oddać się poezji, którą darzył szczególnym uczuciem od zawsze, pozostawiając w rodzinnych bibliotekach jeno kilka swych wierszy. 
          Pokoleń przewinęło się na linii historii naprawdę wiele, członkowie sławnego już Soranzo ostali się jako przedstawiciele w niemal każdym cywilizowanym rejonie. Na kontynencie, wyspach i wszelkich mieścinach. Był to już okres, gdy starego i obarczonego wewnętrznym kultem Francesco określało się po dziesięciokroć "pra"-dziadem, najprawdziwszym patriarchą tej kupieckiej dynastii. Wnuki pogrzebanego starca dumnie i dzielnie nosiły jego nazwisko, rozwijając sławę rodu po wszystkich stronach, nadal odszukując coraz to nowsze i ciekawsze znaleziska. 

          Archolos było swoistą stolicą wiekowych już Soranzo, ostatecznie nabierając takie miano gdy dziad obecnego pokolenia - Marcello - otworzył sławny swego czasu dom handlowy. Rozpoczął pierwsze licytacje, sprzedając niektóre ze znalezisk, mnożąc fortunę rodziny wręcz dwudziestokrotnie. Aukcje stały się regularne, odbywając co kilka dni, bardzo często wraz z najnowszymi konwojami zbiorów. Wirtuoz sztuki retorycznej wydał na świat dwóch synów - Godfryda i Donatello, z czego, niestety, do czasów dzisiejszych ostał się jeno ten pierwszy, zostając oficjalnie głową rodziny. Drugi jednak pozostawił wyspie w spadku dwóch swoich synów - Rollsa i Royca.
          Jeden z dwóch braci Marcello również spłodził potomka, jak na swoje nieszczęście, zmarłego w bardzo młodym wieku Artezzo. Ale i on, choć u schyłku życia, zdołał spełnić swoje powołanie względem rodziny. Małżonka jego urodziła Pablo i Erwina, dwóch niebotycznie kreatywnych chłopów, którzy po założycielu długowiecznego rodu odziedziczyli naprawdę idealne umiejętności retoryczne.

 

***

 

          Następuje dzień dzisiejszy. Tradycja rodzinna, kultywowana przez wiele lat, musiała zostać porzucona. Komukolwiek z zewnątrz ciężko określić w pełni jasno, dlaczego Soranzo zamknęli dom handlowy, oddając go w wolne ręce. Może interes przestał być opłacalny jak kilka lat wstecz, może woleli skupić się na zagarnięciu większości interesów w mieścinie, by zwiększyć swe wpływy, a może po prostu przekopali wzdłuż i wszerz całe Archolos, i nie zostało już absolutnie nic, czym mogłaby zajmować się kompania handlowa. Majątek rodziny jednak zdołał uformować się w ogromny, złoty kopiec, gdy przez te wszystkie lata Rolls i Royce zarządzali domem aukcyjnym, a Erwin i Pablo organizowali kompanię handlową. Teraz pierwsza dwójka zajęła na własność kuźnię w górnym mieście, prosperując jako najlepsi tutejsi kowale i płatnerze, Pablo zwrócił się w kierunku krawiectwa, a Erwin natomiast ostał jako łuczarz i myśliwy w jednym. Godfryd? Jak to staruszek, aktualnie jest zarządcą Wiltmarskiej farmy. Soranzo są w mieście silniejsi niż pewnie byli kiedykolwiek. Strzegą swoich interesów, dbają, by złota rzeka Wiltmarku nie przestawała płynąć. Strzegą też jego dobra obronną, stalową ręką, mając wśród swej rodziny nosicieli tytułów rycerskich. Dbają o gród, wspierają gwardię i robią wszystko, by tętniło tu życie - jak na szlachtę, praktycznie władającą tym miastem, przystało.

 

 

mVcXh9r.png
Godfryd
Czterdziestosześcioletni brat zmarłego już Donatella Soranzo. Samotny, bez żony i dzieci człek stanu rycerskiego, senior rodu, teoretycznie przewodzący teraz całej rodzinie. Całkowicie siwy, z włosami i brodą ułożonymi w dość prosty sposób. Jak na swój wiek wydaje się pełen wigoru i siły, zawdzięcza to codziennym ćwiczeniom oraz jak sam twierdzi, modłom kierowanym ku Innosowi. Z natury spokojny, skory do rozmowy i wyrozumiały, sprawiający wrażenie poczciwego staruszka. To ten człowiek, dla którego liczy się przede wszystkim dobro rodziny.

 

Gi3pJTk.png
Martin
Niskiego wzrostu człek, o niezwykle ciemnych włosach i bokobrodach. Jeden z dwójki, trzymającej pieczę nad górnomiejską kuźnią. Jest kompletnym przeciwieństwem swojego brata - bywa arogancki, skory do kłótni i nadwyraz wybuchowy. Świetnie odnajduje się w często bezwględnym środowisku interesów. Lubuje się w oglądaniu pojedynków na miecze, a nawet -  kontrastowo - świetnie gra w szachy. Zaciekle kolekcjonuje wszelkiej maści broń białą i pancerze; jest niezwykle oddany prowadzeniu rodzinnych interesów, przewodząc biznesowi w roli kowala.

 

adJqUU8.png
Aston
Wysoki, trzydziestoczteroletni mężczyzna o brunatnych włosach i piwnych oczach, z krótko przystrzyżoną brodą i siwymi prześwitami. Lubujący się w luksusach, ale nielękający pracy fizycznej. Bardzo skrupulatnie ważący na swe słowa i - wobec tego - zdanie innych. Dumnie kultywuje tradycję rodzinną, pałając niezwykłą pasją do historii, a jeszcze większą do złota. Wolny czas spędza jako strzelec, malarz i koneser dzieł sztuki. Mimo zamiłowania do estetyki, prowadzi kuźnię w asyście swojego brata bliźniaka, gdzie zresztą często można go spotkać w roli płatnerza. Jest niezwykle oddany swemu rzemiosłu, odpowiadając za piękne zdobienia brygantyn rycerstwa Soranzo.

 

2LpCUx2.png
Erwin
Drugi syn młodo zmarłego Artezzo Soranzo; młodszy, trzydziestoczteroletni brat Pabla. Wraz z wiekiem - poza obowiązkami rodowymi - z chęcią udzielał się w organizowanych polowaniach, co z racji wysokiego statusu rodziny było mu udostępnione. Człek ten gustuje w ciemnych barwach stroju, krocząc o krótkiej fryzurze i skromnej bródce. Jak na człowieka zajmującego się finansami przystało - jest bardzo skrupulatny i sumienny, będąc również niezwykle nieufnym wobec innych. Często przechadza się po mieście dumając o interesach i obserwując mieszkańców; bywa widziany ze szpadą, nierzadko idąc na polowania, mając często u boku czeladników. Po śmierci ojca rozdzielił się z bratem na zarządzanie dwoma odnogami interesów, obierając za cel łuczarstwo i myślistwo. Chodzą też słuchy, że z racji urzędowania w górnym mieście, Erwin jako jeden z członków rycerstwa zarządza Kołem Łowieckim zajmującym się organizowaniem polowań na grubą zwierzynę, jak i organizowaniem polowań grupowych.

 

XaNvbwU.png
Pablo
Drugi z braci, starszy od swego brata o dwa lata, przejawiający nierzadko dosyć despotyczne i skrajne zachowania. Mimo współpracy z Erwinem wieloma rzeczami zajmuje się w pojedynkę, nadal starając się nauczyć brata obycia w profesji. Jest przede wszystkim aż do bólu stonowany, okazując bardzo adekwatne do różnych sytuacji nastawienia. Nade wszystko ceni sobie złoto, absolutnie w każdej sytuacji doszukując jak największego zysku. W mieście nie jest wcale tak ciężko go zauważyć - tutejszy i jedyny zresztą krawiec nosi długą, zdobioną, czarną szatę, nierzadko zdobiąc strój kapeluszem i biżuterią. Wraz z bratem - Erwinem - jest trzecią osobą obdarzoną tytułem rycerskim, tylko podkreślając swoją pozycję w mieścinie. 

 

Spoiler

Godfryd, głowa rodu; Lazer
Martin; Nvme
Aston; Vex
Erwin; Erwin
Pablo; Cheesus      < Autor tekstu
 

+
Aldan    < Autor renderów
Maczupa < Autor logo

 

Edytowane przez Serek
Edycja historii i opisów<3
  • Like 14

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites

Nastąpiło nowe otwarcie serwerka, czas gry cofnął się o parę lat. Post Pasiorsonka  jest więc nieaktualny, a historii rodziny dodałem całkiem nowy akapit, odnoszący się do czasu aktualnej rozgrywki. Zedytowaliśmy również delikatnie opisy postaci<3

  • Like 2

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...