Skocz do zawartości
Di4blon

Suret

Recommended Posts

Rozdział 1: Wprowadzenie

Nekromanta - Panie jak długo jeszcze, każesz mi się ukrywać..., tak wielu mych braci zginęło z rąk wyznawców twego brata.
Tajemniczy głos - Pozostań w cieniu, jedynie ono zapewni ci teraz bezpieczeństwo, wkrótce nadejdzie znak a ty wypełnisz swoje proroctwo.

 

Kilkanaście lat później... W miejscu nieznanym, głęboko pod ziemią. Rozpoczęto przygotowania ku czci przybycia najwyższej istoty, która poprowadzi dziesiątkowany przez wyznawców Innosa lud orków.
Nekromanta - Nareszcie. On przybywa, przybywa do nas! Jego moc jest niewyobrażalna, przeszywa mnie.
Istota - Wy, którzy tak wiernie służyliście memu panu, pokłońcie się przed mym obliczem.
Wyznawcy świątynni kolejno poczęli padać na kolana, wydawałoby się, że ich głowy wypełniły się wolą istoty.
Przerażeni ogromem uwolnionej energii orkowie, znajdujący się na powierzchni, również wyczuli tajemniczą moc. Budziła w nich podziw i lęk, żaden z orków od tej pory nie miał wątpliwości. Istota dała im nadzieję i siłę, której tak bardzo wtedy potrzebowali. Od tej pory nazwano ją Kruszak.

Kruszak - Kim jesteś i czemu nie poddałeś się mej woli?
Nekromanta, znający tajne nauki swojej religii, przemówił telepatycznie - Jestem Surtr, najwierniejszy i jeden z potężniejszych wyznawców mego pana.

(Suret nagle poczuł ból w klatce piersiowej, jakoby sztylet przeszył jego serce. Już wiedział... bestia zapragnęła zawładnąć jego duszą i opętać umysł nekromanty.)
Suret wezwał głos swego boga Beliara - Panie, dlaczego mnie każesz? Służę Ci wiernie od wielu dekad, karmiąc się Twą mocą.
Głos przemówił - o to twe proroctwo, zostałeś wybrany ty, który wzmocnisz doczesne ciało mego sługi... Ty i twa moc od zawsze należeliście do mnie, przyszedł czas w którym odbiorę to co moje.
Zrozpaczony i umierający nekromanta, przy użyciu resztek sił i energii, otoczył się swoją energią. Czarem telekinezy wepchnął się w wymiar z którego wypełzła kreatura a portal za nim momentalnie się zapadł.


Suret - Gdzie ja jestem? Czy to jest to o czym myślę?
Nekromanta zawisł w przestrzeni, która przypominała nieskończone wyschnięte koryto rzeki, powierzchnia była czarna niczym węgiel a zewsząd widać było jaskrawo fioletowe wyładowania energii.
Beliar - Jesteś w moim wymiarze głupcze, nikt ze śmiertelników nigdy tu nie dotarł.
Umierający Surtr - Beliarze, przeklinam Cię! Nigdy Ci nie wybaczę. Na mą moc przysięgam, zemszczę się!
Suret zamknął oczy, z jego ciała zaczęły wydobywać się fioletowe opary energii. Była to energia Beliara, którą gromadził od wieków w swym ciele. Jego ciało było nią nasączone do tego stopnia, że stracił on również wspomnienia związane z bogiem, któremu służył.

...

Wymiar rozjaśnił się blaskiem tysiąca gwiazd i słychać było słowa:

CYTAT

Cytat

Jako żywy zmarłeś w świecie zmarłych, jako zmarły powrócisz do świata żywych.


Nastał rok 806.

 

Rozdział 2: Historia życia

Nieznajomy - Obudź się! Nic ci nie jest?

Suret - Gdzie ja jestem? Co to za miejsce?

Nieznajomy - Ha! Jesteś u bram miasta Wiltmark, ktoś chyba nieźle wczoraj zabalował. Wstawaj chłopie! (nieznajomy podnosi Sureta)

Suret - Miasto Wiltmark?

Nieznajomy - Nie każ mi się powtarzać, widzę, że nie śmierdzisz groszem, tak się składa, że miałem dobry dzień. Proszę trzymaj 20 sztuk monet i pójdź ze mną do karczmy zjeść coś ciepłego, bo marnie wyglądasz.

 

Nieznajomy wraz z Suretem zawitali w karczmie znajdującej się w mieście Wiltmark. Obaj zamówili po gorącym talerzu zupy rybnej.

Nieznajomy - Słuchaj no, jestem kopaczem z niedaleko położonej kopalni (podaje prawą dłoń w geście powitania), miło mi Cię poznać.

Suret odwzajemnia uścisk, mówiąc - wybacz, że zapytam, ale który mamy rok?

Kopacz odpowiada - no jak to, który? 806...

Suret - dziwne, bo jeszcze wczoraj był 769... O nie! Moja rodzina, oni wszyscy nie żyją (westchnął z łzami w oczach Surtr)

Kopacz zapytał zaciekawiony - Jak to nie żyją?

Suret - Ludzie Rhobara II w imię Innosa, spalili moją wioskę a wszystkich mieszkańców wybili za prowadzenie handlu wymiennego z plemieniem orków. Prawdopodobnie jestem jednym z niewielu ocalałych... (wzdycha Surtr)

Kopacz - to niemożliwe, przecież król Rhobar II nie żyje, został zabity a rządy po nim objął jego generał Lee. Mógłbyś mi o sobie opowiedzieć? (Zapytał zaciekawiony kopacz)

Suret - chyba nie mam wyboru, pomogłeś mi i nakarmiłeś. Chociaż tak będę mógł ci się odwdzięczyć za pomoc.

 

Moi rodzice prowadzili razem gospodarstwo, ja z ojcem oraz wynajętymi w wiosce ludźmi, zajmowaliśmy się hodowlą zwierzyny. Mama zaś ze swoimi pracownikami w sklepie sprzedawała towary, które wraz z ojcem dostarczaliśmy do sklepu. Handel kwitł, ponieważ byliśmy jedyną wioską w okolicy, która potrafiła porozumieć się z orkami. Wysokiej jakości skóry groźnych bestii z wioski orków odsprzedawaliśmy ze sporym zyskiem. Mleko krów, owcze futro, jaja, a także mięso ze świń, które produkowaliśmy w naszym gospodarstwie odsprzedawaliśmy orkom. Zapotrzebowanie było ogromne, dlatego też zyski były na tyle duże, że całej wiosce żyło się dostatnie. Wszystko to trwało do czasu aż pojawiła się armia Rhobara II, jego ludzie splądrowali naszą wioskę, chaty podpalili. Mi udało się uciec, niestety moi rodzice...

Kopacz, przerwał kończąc zdanie - Zginęli?!

Suret - Tak..., wszystko w imię tego ich boga. Odkąd sięgnę pamięcią przez te wojny na tle religijnym ginęły tysiące ludzi. Ech, nie chcę już o tym mówić. Bardzo dziękuję za posiłek.

Suret wstał od stołu i wyszedł z karczmy. Po czym zaczął nieprzyzwoicie śmiać się. - ale faza, po ostatnim skręcie wydawało mi się, że walczyłem z samym Beliarem, hahaha...

 

Rozdział 3: Tu i teraz

Zagubiony Suret nie wiedząc co począć, postanowił rozejrzeć się po Wiltmark za nową porcją bagiennego ziela. Wiedział, że jego życie już nigdy nie będzie takie samo, bo zioło w tych stronach to prawdziwy mocarz!

Edytowane przez Di4blon

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites

Wątek do poprawy, zamykam. Napisz na discordzie, gdy poprawisz "opowiadanie", wtedy zweryfikuję i otworzę.

  • Like 1

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites

Nie wiem czemu ale jak widzę to imię to za każdym razem czytam Siurek X D Fajna biografia 

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...