Skocz do zawartości
Pasiorson

[DOM AUKCYJNY] "Perły Alfiego"

Recommended Posts

xRC6AQf.png

Podczas pogodnych dni, gdy słońce świeci wysoko ponad dachami domów Wiltmarku, mieszkańcy mogą obserwować pewien rytuał. Nie, nie ma on związku z żadnymi magicznymi inkantacjami, czy też modlitwą do któregokolwiek z bogów. Jest to rytuał, czy może lepiej "zwyczaj", mieszkańca jednego z domów przy placu targowym. Człowiek ten, ubrany najczęściej w czarny, porządny strój i jakieś nakrycie głowy, wychodzi w takie dni przed dom i wesoło rozgląda się po placu. Zaczyna się to rankiem, a więc wraz z pobudką tegoż miejsca. Kupcy wystawiają na lady i stragany swoje towary, pierwsi klienci kroczą dumnie między nimi. Zawiązują się pierwsze pogaduszki i rozmowy. Czarno ubrany jegomość przysłuchuje się chwilę rozmowom, po czym znika na chwilę we wnętrzu domu. Gdy wraca, ujrzeć go można niosącego najróżniejsze przedmioty - złote i srebrne świeczniki, mniejsze i większe obrazy, przeróżne skrzynki i skrzyneczki, a nawet meble i mebelki. Ustawiwszy wszystkie szpargały, staje między nimi, przygląda się - coś poprawi, coś przekręci - a gdy wystawa dostatecznie mu się podoba, zawiesza przy drzwiach tabliczkę "Zapraszamy" i chowa się do wnętrza. 


Człowiek ten nazywa się Alfred, a do Wiltmarku przybył względnie niedawno. Nie wiadomo wiele o jego przeszłości, wiadomo jednak, że wiązała się z pieniędzmi. Nie mówimy tu o kilku groszach, z jakimi ojcowie wyprawiają synów do miast, ani też o wielkich skarbach, za które można kupić wszystko. Mowa tu o "kwocie inwestycyjnej", jak nazwał to sam Alfred. Była to suma, za którą zakupił dom, załatwił sobie obywatelstwo i ściągnął okrętem wspomniane wcześniej "szpargały". Gdy tylko umościł się wystarczająco w swoim nowym domu, zawiesił nad wejściem szyld i otworzył w nim... ni to bank, ni to sklep...

 

F6Uv7hh.png



"Perły Alfiego" to Dom Aukcyjny - miejsce do którego przychodzą ludzie, rządni szybkiego zarobku, jak i ci którzy muszą szybko swój zarobek stracić. Można tu sprzedać niepotrzebne rzeczy, zastawić takie, na których nam zależy lub też nabyć rzecz wystawioną przez samego właściciela lub jego klientów. Każda z tych usług wiąże się z innymi opłatami i kierowana jest do innych osób.

Sprzedaż i zakup dóbr to podstawowa i najbardziej popularna usługa oferowana przez Alfiego. Swoją popularność zawdzięcza głównie szybkości transakcji, jak i brakowi niewygodnych pytań ze strony kupującego. Sprzedać można wszystko, co przypadnie do gustu Alfredowi - czyli wszystko, na czym może dalej zarobić. Ze względu na "hurtowość" tych transakcji, ceny zazwyczaj są zaniżane, w celu zwiększenia zysków właściciela. Jednak niech nie odstrasza to ludzi, którzy zamiast piętnastu Akwamarynów zechcą sprzedać jeden! Jak głosi motto właściciela: Wszystko ma swoją cenę! Tak samo przy kupnie, Dom jak każdy inny sklep musi zarabiać. Dlatego ceny kupna mogą być często wyższe od cen sprzedaży, lecz zazwyczaj dalej będą konkurencyjne w stosunku do innych handlarzy.

Zastawianie dóbr to druga usługa oferowana przez Dziwaka Alfiego. Ten człowiek gotów jest zapłacić ci za przetrzymanie jakiegoś przedmiotu u siebie! Oczywiście, po wyznaczonym terminie pieniądze należy zwrócić, zazwyczaj uiszczając dodatkowo niewielką prowizję. Jeśli pieniądze nie wpłyną w przeciągu umówionego czasu, przedmiot ze skrytki trafia na ladę i może zostać sprzedany bez zgody właściciela. Nie oznacza to jednak, że zostaniecie okradzeni! Wasze zastawione przedmioty zostaną nietknięte tak długo, jak dotrzymacie warunków umowy!

Licytacje to usługa skierowana do zamożniejszych osób przebywających w mieście Wiltmark. Polegają one na wystawieniu jakiegoś przedmiotu za cenę, którą uzgadnia się z klientem. Wystawione na czas określony przedmioty, nie są jednak do natychmiastowego nabycia. Przez okres "licytacji", trwający od kilku godzin do kilku dni, każdy kogo na to stać może zaoferować swoją cenę za dany przedmiot. Najwyższa oferta która dotrwa do zakończenia licytacji wygrywa, i po uiszczeniu opłaty kupujący dostanie przedmiot, a sprzedający pieniądze. Warto zauważyć, że w tej usłudze Dom Aukcyjny jest tylko pośrednikiem, który za skromną pracę pobiera minimalną prowizję od każdej zlicytowanej rzeczy.

Przechowalnia jest czymś w rodzaju zastawy, jednak podlegającej innym warunkom. Za ustalony koszt wynajmuje się skrytkę, do której dostęp ma tylko Dom Aukcyjny, na dany czas. Można tam oddać na przechowanie wszystko, co tylko się zmieści. Dom zapewnia klientom anonimowość i dyskretność - nie udziela informacji na temat skrytek nikomu, poza ich właścicielami. Po upłynięciu czasu wynajęcia, przez ustalony okres naliczane są odsetki, po których regulacji można dalej korzystać ze skrytki. Wysokość i długość ich naliczania jest ustalana z właścicielem. Po upływie czasu odsetkowego, skrytka zostaje zamknięta, a jej zawartość zazwyczaj kończy na ladzie.

Poza tym Dom Aukcyjny "Perły Alfiego" oferuje wszelkiego rodzaju usługi finansowe - w tym pożyczki czy kredyty - oraz cały szereg usług z zakresu dokumentacji, wyceny, pisania i czytania czy sprowadzania towarów spoza wyspy. Jeżeli chodzi o wszelkie drobiazgi typu pierścienie, naszyjniki czy inne ozdoby, warto pamiętać, że Alfie to z zawodu jubiler i złotnik, który z daleka odróżni dzieło sztuki od fuszerki. Nie masz na co czekać, wstąp do Alfie'go już dziś!


 

Spoiler

Witam wszystkich, którym udało i chciało się przedrzeć przez tą ścianę tekstu. Nie będę tu rozpisywał się na temat tego, co ma robić biznes, bo myślę, że aplikacja przedstawia to dość jasno. Chcę jednak zaznaczyć przed wszystkimi, a szczególnie przed ekipą, że aplikacja jest tylko POMYSŁEM na biznes. Nie wiem jak rozwiązania skryptowo-fabularne mogą wpłynąć na jej wygląd ostateczny, lecz jestem gotów po rozmowie z Mistrzami Gry jak najdokładniej poprawić niektóre aspekty tego biznesu.

Jako człowiek, stawiający interakcję z graczami ponad piękne i liczne interfejsy, wychodzę z tym biznesem naprzeciw problemom, które wyszły przy ostatnim graniu na serwerze. Nie chce usuwać NPC Kolekcjonera, którego rolę poznali chyba wszyscy. Chce jedynie wprowadzić wobec niego bardziej ludzką i rozszerzoną alternatywę. Nie mam zamiaru ograniczać się tylko do tego, co tu napisane. Alfie, którego biografia ukaże się w odpowiednim dziale w przypadku akceptacji aplikacji, jest człowiekiem biznesu, któremu zależy jak najbardziej na zysku, niekoniecznie tylko finansowym. Jeżeli uzna, że przyda mu się poprawa wizerunku może na przykład złożyć darowiznę na rzecz biednych, bądź też objąć patronatem jakiś projekt (np. odbudowę mostu). Przechodzimy tu więc do kolejnego i kluczowego aspektu tego przedsięwzięcia: pieniędzy.

W przeciwieństwie do innych biznesów, ten wymaga tak na prawdę dwóch rzeczy: pieniędzy i zaangażowania. To drugie mam, co mam nadzieje że jest zobrazowane w aplikacji. Z tym pierwszym był duży problem, ale mam nadzieję, że w grudniu będzie już wszystko cacy. Skąd więc mam zamiar wziąć fundusze, na tak kosztowny i rozległy projekt? Otóż odpowiem jasno: nie wiem. Nie wiem czy dostane je w formie startowego boostu dla biznesu, czy może będę musiał zaczynać od zera tak jak każdy inny. Może się okazać, że mój zakład będzie bardzo popularny co da mi możliwość szybkiego zarobku, lecz równie dobrze może się okazać, że wszyscy chcą sprzedawać, a nikt nie chce kupować. W takim wypadku też nie zamierzam się poddawać: gdy coś zaczyna iść nie po mojej myśli, oznacza to tylko że muszę zmienić myśl, a nie od razu sobie odpuścić. 

Drugim aspektem, który dla mnie jest kluczowy dla tego biznesu jest jego szarość. Z jednej strony, mogę służyć za pasera dla śmietanki podziemia Wiltmarku. Mogą sprzedawać u mnie nie tylko swoje towary, ale także usługi. Bycie pośrednikiem takiego procederu mi daje szansę na zarobek, im zaś większą swobodę i bezpieczeństwo. Z drugiej strony, może się okazać, że moja działalność zainteresuje straż, która za odpowiednią opłatą będzie zdobywać ode mnie ciekawe informacje. Z jednej strony mogę tworzyć dla innych biznesów wszelakie umowy i inne dokumenty pisane, z drugiej mogę je fałszować i w ten sposób też zarabiać.

Trzecim i ostatnim ważnym aspektem tego biznesu jest dla mnie to, że nie chcę się skupiać tylko i wyłącznie na ekonomii i obrocie pieniądzem. Chce wprowadzić w życie postać w moim odczuciu bardzo barwną, o wielu umiejętnościach, które zazwyczaj nie są lubiane przez graczy, bo nie dają fizycznej przewagi nad innymi. Alfie nie będzie koksem terminatorem z 100% w każdej broni i 200 każdego atrybutu. Nie wyruszy on na epicką przygodę, pierwszy rzucając się w paszczę niebezpieczeństwu. Może się okazać jednak nieoceniony i bardzo ważny dla takiej przygody. Może odkryć, że zdobyty skarb to fałszywki, może wycenić rzeczywistą jego wartość, a nawet może go odkupić, jeżeli zobaczy w nim wartość kolekcjonerską. Dla zwykłego budowniczego może się okazać nieopisaną pomocą, gdy stworzy mu umowę i wyegzekwuje ją tak, aby budowniczy ten dostał tyle złota na ile zasłużył. Jego głównymi atrybutami ma być charyzma, przebiegłość i inteligencja, czyli czynniki w które nie jestem w stanie zainwestować punktów nauki. 

Tak więc mając to wszystko na uwadze, dziękuję raz jeszcze za wytrwałość i przeczytanie moich wypocin. Jeśli cokolwiek co tu napisałem brzmi obco lub niepojęcie, zapraszam do dyskusji w temacie. Zadawajcie tu wszelkie pytania i kierujcie swoje uwagi. Przy takim biznesie nie można się obejść bez spojrzenia nań okiem drugiej osoby. Na wszystkie pytania postaram się odpowiedzieć, a wszystkie uwagi wziąć do serca.
 

 

Edytowane przez Pasiorson
  • Like 3

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...