Skocz do zawartości
Leonidas

Miasto Wiltmark

Recommended Posts

Opis miasta będzie często aktualizowany

Screen11.jpg.953fe1fb36939ee8d37bf79586f4578c.jpg

 

Północna Brama Wiltmarku zawsze pękała w szwach od podróżnych, szukających zarobku w bogatym mieście. Nigdy jednak wrót nie przekraczały takie tłumy uchodźców, pragnących znaleźć ochronę w bezpiecznych murach miejskich. Zasilają oni szeregi biedoty i niższej klasy społecznej. Bez wątpienia nie dla nich jest winiarnia, miejsce spotkań wszystkich majętniejszych mieszkańców Wiltmarku. Pokaźnych rozmiarów budynek z niewielkim ogródkiem od zawsze uważany był za przybytek wysokiej klasy i przez lata udało mu się utrzymać taką reputację.

 

Screen9.jpg.f214ee339fc548255dda766a255ca349.jpg

 

Rynek główny to zdecydowanie najżywsza część mieściny - wszelkie uroczystości, jarmarki czy targi odbywają się właśnie tutaj. W tym miejscu mieszkańcy wspólnie się bawią, handlują bądź słuchają gubernatorskich obwieszczeń. Nie sposób przegapić majestatycznej fontanny usytuowanej w centrum placu, na której w dumnej pozie dostrzec można rzeźbę przedstawiającą Borcha Wiltmarka, założyciela miasta, wraz ze swoimi wiernymi ogarami. Jest to także obszar skupiający wielu ważnych miejskich osobistości - ot, choćby kuźnię, z której całymi dniami rozbrzmiewa huk bezustannie pracujących młotów kowalskich. To tutaj można znaleźć najlepsze narzędzia i broń w całej okolicy. Po drugiej stronie ulicy znajduje się sklep ulokowanej drzwi dalej gildii myśliwych, oferującej piękne trofea z budzących trwogę stworów. Ongiś, by dostać się do któregokolwiek z budynków, trzeba było przebić się przez pokaźną kolejkę obiegającą cały plac - wychodziła ona ze stojącego naprzeciwko pomnika urzędu miejskiego, zajmującego się wydawaniem dokumentów, glejtów i pozwoleń. Teraz jednak mieszkańcy zachodzą tam wyłącznie za najwyższą potrzebą, a ogonek tylko czasami opuszcza drzwi gmachu. Do następnej części miasta prowadzi przejście, a w nim swoją pracownię ma alchemik - dosyć popularna profesja w tych czasach.

 

Screen6.jpg.68496e84891eb3392b17f9366fe5c09b.jpg


Ci jednak, którzy postanowią przyjechać do Wiltmarku, a nie są ubogimi żebrakami, lokują się właśnie w karczmie, oferującej najwyższej jakości posiłki i trunki, a także dającej nocleg strudzonym podróżnikom. Na niższym piętrze tego samego budynku funkcjonuje także warsztat tkacki, bez ustanku produkując odzienie dla mieszkańców.

 

Screen10.jpg.7c1d6345fb33913ff3fa6a4ba79df90f.jpg

 

Po drugiej stronie Górnego Miasta znajduje się zapomniany przez Innosa skwer, ze świecącą pustkami studnią na środku - stoi tutaj prawdopodobnie tylko dla jej wątpliwych walorów estetycznych. Dla niektórych jednak ludzi to miejsce jest iście zbawienne, a dzieje się tak za sprawą umiejscowionego tutaj działającego szpitala, będącego w tych czasach prawdziwym, najrzadszym skarbem, będącym cichym ukoronowaniem każdego kompleksu miejskiego.

 

Screen7.jpg.75e0006d453d943a0dae91033aa25bfc.jpg


Miejscem urzędowania władz, a jednocześnie najlepiej ufortyfikowaną częścią Wiltmarku jest zamek, do którego wstęp ma tylko niewielka grupa upoważnionych ludzi. Reszta musi zadowolić się widokiem podestu, na których czasami wykonywane są egzekucje, najczęściej poprzez powieszenie. Swoje koszary posiada tutaj również straż miejska, której cały otaczający platformę placyk służy za obszar treningowy - okoliczni mieszkańcy często słyszą szczęk broni, wykrzykiwane rozkazy bądź odgłosy maszerujących podczas musztry wojskowych. Jednocześnie, forteca zawiera w sobie salę sądową, miejsce rozpraw i wydawania wyroków na mocy samego Króla Archolos, niemożliwych do zakwestionowania przez jakiegokolwiek urzędnika Wiltmarku. Po przeciwnej stronie placu znaleźć można zejście, prowadzące do podziemnych lochów, najgorszego koszmaru przestępców. Na piętrze natomiast, w sali biesiadnej, przyjmowani są wszelkiego rodzaju goście.

 

Screen8.jpg.e144f1d46454e6db161688a03e29e911.jpg

 

Od zamku odchodzi most, prowadzący do najbardziej rzucającej się w oczy części miasta. Wybudowany na skale pomiędzy dwoma biegami rzeki Klasztor Magów Ognia to miejsce, z którego można podziwiać całą, przepiękną okolicę, a najlepiej można to robić w przerwach między czytaniem woluminów z bogatego księgozbioru biblioteki klasztornej, czy też modlitwami ku czci Innosa. Wielu dostojników, kupców i bogaczy z Wiltmarku często zachodzi tutaj w celu zasięgnięcia rady u mądrych Magów, lub też by zakupić mikstury, produkowane w sporej pracowni alchemicznej.


Screen1.jpg.e8adca54c2718cdc37949e693b28ffc6.jpg

 

Południowa Brama prowadzi do “tej gorszej”, biedniejszej części. Dolne Miasto w żadnym stopniu nie przypomina pięknych kamienic i wybrukowanych ulic Górnego, będąc siedliskiem wszelkiej maści przestępców i partaczy, ale także taniego noclegu i szybkiego, nie zawsze legalnego zarobku. Porządku tutaj pilnować ma oddelegowany do tego wydział straży miejskiej, który jednak - ze względu na swoją reputację - nazywany jest potocznie “chłopską milicją”. Siedzibę swoją mają w pokaźnych rozmiarów budynku, po lewej stronie od bramy. Naprzeciwko stoi zaś miejsce pracy wielu biedaków, warsztat stolarski, wiecznie pracujący nad niekończącymi się remontami rozpadających się okolicznych chat.

 

Screen2.jpg.26091cf13f972c5d04f276bd90e7fccb.jpg


Tych, których nie stać na nocleg w górnym mieście, kieruje się właśnie tutaj, do karczmy w Dolnym MIeście. Speluna rodem z bohaterskich opowieści gości każdego, oferując tanie piwo i mocne lanie dla niepłacących klientów. Od karczmy często dochodzą odgłosy burd, a wielu z jej gości szybko trafia do stojącego obok lazaretu, polowej wersji szpitala z Górnego Miasta, funkcjonującego w znacznie gorszych warunkach - ranni jednak nie mają prawa narzekać, że ktokolwiek chce się nimi zająć.

 

Screen3.jpg.caf092d24adf468d6b16cedbac22aad3.jpg

 

Skrzyżowanie dwóch głównych ulic Dolnego Miasta to jedno z niewielu spokojnych miejsc w dzielnicy. Swoją pracownię ma tutaj kowal i alchemik, stanowiący tańszą alternatywę dla ludzi, których sakiewki są zbyt chude na towary z Górnego Miasta.

 

Screen5.jpg.f508cf4aa08e45ecc288f7a292c73330.jpg


Ludzie strudzeni ciężkim i niewdzięcznym życiem mogą szukać pocieszenia w kaplicy, w której co tydzień odprawiane są msze. Budynek obok za swoją bazę wypadową wybrała gildia myśliwych, wyżywiająca niemalże całą dzielnicę. W rogu ulicy natomiast znajduje się magazyn.

 

Screen4.jpg.6c273dd774ee1637b1cae85187a5aae9.jpg

 

Centrum życia mieszkańców Dolnego Miasta - targ, plac, a także rzucająca się w oczy arena. Chociaż oficjalnie walki w mieście są zakazane, to tutejsze miejsce jest pewnego rodzaju wyjątkiem, funkcjonującym pod specjalnym dekretem Gubernatora i opieką straży. To tutaj właśnie mieszkańcy mają okazję poznać podstawy sztuki wojennej, jakże przydatnej w wypadku oblężenia. W końcu nie ma lepszej obrony miasta niż przygotowani mieszkańcy.

 

1111318536_Samjesteunknown.png.acbbdd1f5940dd4a68509adf117516d7.png

 

Kanały wiltmarskie są zdecydowanie najobrzydliwszą i najniebezpieczniejszą częścią miasta. Siedliska swoje mają tam wszelkiego rodzaju szumowiny, rzezimieszki i złodzieje, czekając tylko na jakiegoś nieuważnego człowieka, który w swojej głupocie postanowi zapuścić się w podziemia.

  • Like 5

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites
Gość
Ten temat jest teraz zamknięty dla dalszych odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...