Skocz do zawartości
Demors

Demors, Nordmarski Młot

Recommended Posts

Historia z krainy przodków


ba5a4dab9a06147ff2198ff58332c96a.jpg
 

Pośród mrocznych gajów Myrtany, gdzie słodki, przyjemny, obezwładniający mróz, pieści swe dzieci oddalone od domu, niosąc ze sobą orzeźwiający oraz płonący szept przodków, spomiędzy śnieżnych, czuwających szczytów Nordmaru. Gdzie potężne wody z najmroczniejszych głębin gór mają swe źródła, a zarazem sieją życie w całym królestwie i pozwalają dzieciom Innosa wieść życie pełne pokoju, dobrobytu oraz jedności ze wszystkim co żywe, ceniąc tym samym w najmniejszym calu każde dzieło bogów. Wśród nich były też te siejące grozę nawet wśród najmroczniejszych spośród istot - Ludzi, a tym samym pobliskie lasy były więc pełne zwierzyny próbującej się schronić i egzystować żywotem wolnych od kolejnych zniszczeń na miejsca osad ludzi. Wraz z czasem przybywały kolejne ze wschodu i południa, gdzie kolejne działania przywódców ludzi zmuszały ich do wędrówek. Znajdowały one tutaj lasy niemalże nietknięte ludzką działalnością, połacia łąk porośnięte gęsto wszelkimi trawami oraz rzeki pełne najróżniejszych ryb. Tutejsze góry skrywały także coś o wiele cenniejszego dla większości ludzi niż niezliczone historie i ślady czasu - pokłady żelaza, z których płynie potęga, niepotrzebująca mądrości.

Personal environment study piece, heavily inspired by Jeon JongUk ...
 

To tutaj potomek Demorsa w poszukiwaniu skarbów gór poznał coś o wiele cenniejszego, kobietę z ludu Adanosa, która pozwoliła założyć mu własny ród z dala o sporów, walk, rywalizacji, a także wszystkiego innego, co dotychczas kochał. Ich potomstwo żyło więc na skrajach tych krain, będących dla nich rajem, gdzie starali się oni łączyć dziedzictwo synów Nordmaru, wymieniając zdobycze z lasów, a także głębin górskich na niezbędne do przetrwania narzędzia i ekwipunek oraz te pochodzące od Gońców Leśnych pozwalające czerpać z darów przyrody w pełni wzajemnego poszanowania oraz troski. Tak więc na przestrzeni lat klan rozwijał się, mieszając się z lokalnymi ludami, ale podążając śladem przodków rozwijając kolejne zabudowania, gdzie wnukowie założyciela mieli swój wielki dom. Zbudowany na kamiennym fundamencie, będącym niegdyś koszarem dla strażników granic, a dziś spiżem oraz magazynem, na którym stanęła potężna drewniana konstrukcja. Obok niego postawili salę biesiadną, gdzie mogli przyjmować gości oraz pod nią małą kaplicę, gdzie oddawali hołd bogom. który stworzyli rodzaj ludzki.

Vikings-%E2%80%93-Wolves-of-Midgard-poster-1.jpg

Tam też dziadkowie, wujostwo, bracia oraz kuzyni bohatera tej historii podążali wyznaczonym szlakiem, który doprowadził ich ród do bogactwa, decydując się kontynuować na ziemiach swych przodków. Większość z nich w młodości pomaga swej rodzinie, aby nabyć przynajmniej jedno z niezbędnych do przeżycia wśród ludzi zajęć, czyli myślistwa, rybołówstwa lub górnictwa, dzięki którym będą mogli w przyszłości znaleźć swoje miejsce na tym świecie. Pozwalało to także na przestrzeni lat wypełniać zobowiązania członkom w pełni wieku wobec zmieniających się władców tych ziem, aby wyruszać poznawać otaczający świat oraz przy okazji starać się móc dalej zapisywać swoją historię, unikając w tych chaosie wojny także i własnej śmierci. Tak też zginął ojciec Demorsa, który wraz z Rhobarem II walczył, aby zdobyć kopalnie Klanu Młota, która stała się pierwszym i zarazem ostatnim zejściem do kopalni w innym celu niż czerpanie z jej darów. Nasz młodzieniec dowiedział się o tym fakcie w trakcie pracy w kopalni od jednego z nordmarskich przyjaciół taty, którego ostatnim życzeniem było, aby jego syn wyruszył wraz z nim do Klanu Ognia, gdzie miał nauczyć się ma bronić w tych niebezpiecznych czasach, aby móc przedłużyć klan o kolejnych potomków.

Klan Ognia | Gothicpedia | Fandom

Tam też przy pożegnaniu się z rodziną, wiedząc że to prawdopodobnie ostatnie spotkanie podarowano mu zapas skór, jedzenia, kilof oraz młotek, aby stanowiły one fundament w nowym życiu z dala od bezpiecznych i znanych stron. Wyruszyli następnie ku krainie ludzkich bohaterów, którzy szykowali się do kolejnej wojny z pomiotami Beliara. Zanim mógł zacząć jednak ćwiczyć walkę musiał być w stanie się utrzymać, więc dołączył do górników, z którymi spędzał większość dni, gdzie resztę poświęcał na szkolenia w walce bronią białą oraz z pomocą okrągłej drewnianej tarczy. Wraz z kolejnymi siniakami, godzinami pełnymi pracy oraz poświęceń - polepszał swoje możliwości, a tym samym ogień w nim do obrony ludzkości wzrastał. Tam też nauczył się żyć wśród społeczności, co wielbił coraz bardziej z każdym dniem, słuchając opowieści bardziej doświadczonych, którzy zapędzali się ku nieznanym mu krainom oraz zakamarkom świata. Wiedział jednak przy tym, że to wszystko to dopiero początek jego podróży i był spragniony przygód oraz świata.

45ed607a0c967d99d43b80ec7525afeb.jpg

Wszystko miało się zmienić wraz z pierwszymi misjami bojowymi, ponieważ wojownicy z klanu uznali, że jest już gotów do walki, więc zaczęli go brać ze sobą na wyprawy. W trakcie jednej z nich zyskał swój przydomek "Nordmarski Młot", co wiązało się z jednym patrolem, w czasie którego oddalił się od obozu wraz za potrzebą, zostawiając broń, a biorąc ze sobą plecak, w którym nieustannie nosił ze sobą kilof oraz wspomniany młotek. Na jego nieszczęście przechodziły tamtędy 3 gobliny, które zaatakowały go w nie-najkorzystniejszej sytuacji, gdzie nawet nie zdążył do końca podciągnąć spodni. Pierwszego najbardziej agresywnego spośród nich udało mu się pokonać z szybko wyciągniętym kilofem, który wbił szarżującemu potworowi w ramię. Następny także już ruszał z szarżą na przeciwnika, a masywna broń zdawała się utknąć się w jego ciele. Niedługo myśląc tym samym ruszył na szarżujących przeciwników dobywając młotek jedną ręką, a drugą podtrzymując spodnie. Na jego szczęście ferwor walki usłyszeli jego towarzysze, którzy szybko ruszyli z pomocą, a tym samym zanim zdążyły gobliny zbliżyć się, choć na metr, strzały przeszyły ich ciała. Od tego czasu zyskał ten przydomek, który z jednej strony wychwalał jego odwagę oraz determinację, a z drugiej wyśmiewający głupotę w wyniku zagrożenia oraz wspomnianą broń.

Francis Drake Sailed His Ship Golden Hind Into History Painting by ...

Tym samym dnie szybko mijały, a on się skupiał na spełnianiu woli swego zmarłego ojca, starając się stać jak najlepszym wojownikiem. Sytuacja jednak nie polepszała się, a tym samym kolejne dni pośród wymarzonych krain, gdzie w powietrzu wisiało niebezpieczeństwo kolejne wojny. W trakcie jednego z nich jego oddział napotkał się z samotnym orkiem - zwiadowcą, który musiał zabłądzić, pozostając otumanionym. W trakcie walki zginęła połowa jego oddziału liczącego 4 osoby, a on sam przeżył tylko dlatego, że jego towarzysz zdołał zajść przeciwnika od tyłu i wbić mu topór w plecy, zanim ork po powaleniu Demorsa miał dokończyć swoją robotę. Tym samym on uznał, że kraina stała się zbyt niebezpieczna, przed nim jeszcze wiele nauki, a te krainy stały się zbyt niebezpieczne do dalszej nauki. Zdecydował się na podróż ku nieznanej krainie z opowieści podróżników, aby móc dokończyć swoje szkolenie, a zarazem nie stracić życia w nierównej walce...

image.png.99760fa2527b1c3c50df7572b57dac56.png
 

Edytowane przez Demors
  • Like 1

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites
Gość
Ten temat jest teraz zamknięty dla dalszych odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...