Skocz do zawartości
mangostan

Stowarzyszenie Artystyczne

Recommended Posts

 

TRUPA_ARTYSTYCZNA.jpg

 

 

—JAK TO SIĘ ZACZĘŁO

   

   Moment upadku bariery zmusił trójkę śmiałków do ucieczki, której trasę pokierowała większość udająca się na wyspę Archolos. Popędzani popłochem i wszechobecnym chaosem powierzyli swój i tak nędzny dorobek losowi, zostawiając go na swoim miejscu. Można by rzec, że goli i weseli przybyli do Wschodniego Archipelagu z czystą kartą wdrażając w życie swój misterny plan zaistnienia w tym szarym i okrutnym społeczeństwie, które niewiele różni się od tego spod bariery. W końcu mają świadomość tego że życie w tych czasach definiuje powszechnie znane prawo dżungli.[/just]   

 

 

    Działający pod przykrywką podróżnej grupy artystycznej dokonali powierzchownej infiltracji dolnej części miasta zamieszkałej głównie przez biedotę. Widząc potencjał przykrywki, wpasowali się w panujące tam normy, prowadząc w zamyśle proste, lekkoduszne życie opierające się na ciągłym zachlewaniu pyska i doszukiwaniu się dziury w całym. Wykorzystując swoją nader gadatliwość, trójka wciela w obieg swoje chore insynuacje rozpowszechniając je w miejscach publicznych, budząc względnie krzywy obraz niektórych obywateli miasta.
    

    Wątek przestępczy rozpoczyna się wraz z nawiązaniem współpracy, z lokalnym dostawcą bagiennego ziela, którego obrót stanowiłby główny dochód. W trakcie działania grupy, doszukiwalibyśmy się kolejnych punktów dystrybucji i ciągłego rozprowadzania go po licznej grupie mieszkańców, pomagając im chwilowo uciec od chłodnego i przepełnionego brutalnością świata. Poza samym rozprowadzaniem narkotyku, grupa tworzyłaby pewnego rodzaju źródło podawania fałszywych informacji pomagając w rozpowszechnianiu propagandy. Tutaj dochodzi kolejny wątek wprowadzania naszych postaci na salony umożliwiając grę na szerszym polu, czyt. nie zamykanie się tylko na dolną część miasta.
    

    Główny trzon grupy stanowi trójka bohaterów, zaczynając od samej góry Brolly; charyzmatyczny gość wywodzący się z biedoty, na co dzień trudniący się w zawodzie śpiewaka, poety który za odpowiednią sumę złotych krążków potrafi wielbić swojego darczyńcę w dość niekonwencjonalny sposób. Zamknięty na myśl o porażce, których w życiu ponosi co nie miara. Typ, który pierwszy odpadnie w walce, zamykając ten wątek na świat zewnętrzny, uciekając od kolejnej przegranej batalii w życiu. Bill natomiast jest zimnym karkiem i ulicznym poganiaczem, załatwia wszystkie te sprawy które śpiewakowi spod ciemnej gwiazdy załatwić nie wypada, przez co ciągle jest w ruchu. Sympatyzując z ulicznikami dolnego miasta nabrał pewnej wprawy w językowych przekrętach i zrównaniu kolesia z błotem. Robi za przybocznego ochroniarza, łapiąc się fizycznej roboty w mieście, a wszystkie umysłowe powikłania zostawia swoim kolegom, gdyż te jak sam mówi go po prostu nudzą, chociaż nigdy się nie przyzna, że ich po prostu nie rozumie. Ragnar nazywany przez resztę kompanów "tym cichym", facet z wybujałym kunsztem muzycznym (pogrywa na lutni), najgroźniejszy z szajki karków, jest odpowiedzialny za wszystkie sprawy międzyludzkie w których potrzebne jest użycie siły. Ragnar mimo iż nie chyli pozorom jako jedyny z trójki za młodu był uczonym, przez co jest wysłannikiem zasady "milczenie jest złotem, a mowa srebrem". Ragnarowi zawsze wszystko jedno, zgrywa nieustraszonego, a w niewygodnych sytuacjach przyjmuje obojętny wyraz twarzy.

 

 

—Zamysł z uwzględnieniem realizacji:
    Organizacja powstaje w zamyśle nie jako konkurencja, a jako po prostu dopełniacz półświatka przestępczego. Chcemy stworzyć grupę pośredników, opierać się w głównej mierze na interakcjach między graczami i innymi grupami, a nie suchym klepaniu linijek do siebie, bo mija się to po prostu z celem role playingu, gdzie mamy poznawać innych, jak i sam styl ich gry. Pokrótce opiszę plany, ujęte wyżej. Chcemy stworzyć wątek nielegalnej dystrybucji używek w głównym zamyśle bagiennego ziela, nie zamykając się na wytwory innych grup/projektów. Nasz wątek jednak chcemy oprzeć na mistrzach gry/ewentualnie kimś, kto potrafiłby wcielić się w taką rolę. Sam transport i dystrybucja, nie ma być dla nas czymś bez wyzwania, w miarę rozwoju sytuacji będę starał się informować wrogie grupy w jakiś sensowny sposób o nadchodzącym transporcie umożliwiając im najzwyczajniej w świecie przejęcie towaru - gramy w końcu dla kolejnych wątków, nie wiecznego trzepania mamony. Jesteśmy też świadomi aktualnej sytuacji gospodarki, która nie pozwoli nam na klepanie kokosów z obrotu bagiennego ziela, nawet i lepiej, to ma być dochód oparty w naszym wątku. W granicach rozsądku chcemy też wchodzić wyżej do miasta, przy czym pomóc ma nam wątek grupy artystycznej i sam rozwój mojej postaci prowadzącej cały ten proceder

Edytowane przez mangostan
  • Like 4
  • Thanks 1

Podziel się tym postem


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Dodaj nową pozycję...